Brak czasu czy lenistwo?

Na przeczytanie mojego artykułu stracisz w zależności od twoich umiejętności szybkiego czytania około kilku minut. Na przygotowanie określonego projektu, nauczenie się na kolokwium, czy nawet na korzystanie z portali społecznościowych do kilku godzin. Zastanów się jakby wyglądało twoje życie, gdybyś miał wszystko kreatywnie zorganizowane i elastyczne. Czy podejmowałbyś się nowych zadań, dążył do spełnienia marzeń, które powoli przeradzają się w plany? Czy chciałbyś wykonywać większość swoich czynności z dozą pewności siebie i odprężenia? Klucz do odpowiedniego zarządzania czasem  jest wynikiem zadawanych pytań. Postaram się przedstawiać kilka technik dotyczących tego zagadnienia. Wszystko zaczyna się w naszych głowach, a konkretnie od modelu postrzegania świata. W czytanym przeze mnie ostatnio artykule, zgeneralizowane zostały dwa sposoby postrzegania rzeczywistości, będące próbami motywacji do wykonania pracy.

Pierwszy z nim to model: ,,Tracenia czasu, który pozostał”. Wyobraźmy sobie osobę, która widzi kurczącą się linie swojego życia. Mówi do siebie głosem wewnętrznym: jesteś coraz starszy, tak mało osiągnąłem, popatrz na Anie z długimi nogami, ona to ma dopiero sukcesy”. Jak widać wchodzimy w błędne koło, niepotrzebnie się nakręcamy. Prawie zawsze znajdziemy się ktoś lepszy wyższy, mądrzejszy. Nie musimy się skupiać na nim.

Drugi model, nie koniecznie należy uznawać go za idealnego, ale jeśli będzie przynosił korzyści to jak najbardziej można z niego korzystać. Wyobraźmy sobie po raz kolejny osobę, która widzi linię swojego życia. Przesuwają się po niej powoli najpierw sekundy, potem minuty, godziny i dni. W tym systemie każdy moment to nowe doświadczenie, korzyść, zdobycz. Pozwala nam zobaczyć rzeczywistość w innym świetle, i chodź może nasuwa się na myśl konsumpcjonizm i mania zdobywania, ale również pojawiają się pytania:
"Co jeszcze chciałbym przeżyć?
Jakich nowych rzeczy chciałbym teraz doświadczyć?
Czego jeszcze chciałbym się dowiedzieć?"
Obydwa modele mają swoje wady i zalety. Myślenie w kategoriach straty czasu: zdecydowanie mobilizuje oraz przyśpiesza pracę, niestety może być przyczyną stresu oraz flustracji. Postrzeganie świata w kategorii nowych doświadczeń daje przyjemność, naukę i skupianie się na procesie. Możemy jednak zapomnieć o wyznaczaniu nowych wyzywaniach i celów, przecież wszystko co nowe jest trudne. Właściwie to nie da się nie tracić czasu, ani też nie da się nie zyskiwać nowych doświadczeń. Robimy jedno i drugie cały czas, aczkolwiek diabeł tkwi w szczegółach.

Po przedstawieniu teoretycznych korzyści i zmianie przekonań możemy przejść do zagadnień praktycznych. Proponuje na początek zrobić listę określonych rzeczy, które chcemy dokonać. Najważniejsze jest rozgraniczenie, tak jak rozgraniczamy nasze życie. Napiszmy cele dotyczące relacji z ludźmi, kariery, hobby oraz odległych planów na przyszłość. Każdy planowane osiągnięcie musi być wyraźnie oznaczone w pozytywnej formie oraz z prawdopodobną datą zrealizowania. Oto przykład: do 16 czerwca umówię się z najładniejszą dziewczyną na uczelni, do 15 lipca przebiegnę 10 km jednorazowo bez odpoczynku. Nasz mózg przyjmując taki poziom lingwistyczny od razu konkretyzuje sposób wykonania naszego planu, szukając możliwości wykonania go, a nawet oddziaływuje podświadomie w  niespodziewanych momentach podsuwając odpowiedzi. Znany psycholog David Allen w swojej książce ,, Getting things done” przedstawia wyniki badań, w której respondenci w młodym wieku zostali poproszeni o dokładne spisanie swoich marzeń i planów na przyszłość. Po około 5 latach przeprowadzony został wywiad z uczestnikami eksperymentu. Zdecydowana większość z nich osiągnęła wszystko co chciała, do tego zaczęła wyznaczać nowe cele i przekroczyła tak zwany ,,plan minimum”.

Kolejnym etapem po określeniu celów jest szukanie sposobu na wprowadzenie ich w życie. Odpowiednio wypisane rutynowe czynności z czasem na ich wykonanie pozwolą nam zobrazować poziom organizacji naszego życia. Następnie czerwonym długopisem wykreślimy te, których chcielibyśmy się pozbyć. Najbardziej popularnymi ,,złodziejami czasu” są:

  • lenistwo
  • przerywanie
  • brak delegowania zadań (próby podołania wszystkiemu w pojedynkę)
  • rozmyślania na sprawami przeszłymi i rozpamiętywanie
  • zwlekanie/ odkładanie
  • negatywne postawy osobiste
  • kłopoty z ustaleniem priorytetów 

Po wykreśleniu pojawia się nam (o dziwo!) większa ilość wolnego czasu. W naszym ręku pozostaje kwestia wykorzystania go. Zastanówmy się, co i w jaki sposób chcielibyśmy dodać do naszego dnia. Pewna metoda hierarchizowania planów wydaje się dość ciekawa. Do jej wykonania potrzebna są odpowiedzi na kilka pytań:
Czego się ode mnie wymaga?,
Co przynosi mi najwięcej zysku?,
Co jest dla mnie najbardziej satysfakcjonujące?

Nasza rzeczywistość cechuje się dynamicznym rozwojem zarówno w życiu zawodowym jak
i prywatnym. Według socjologów za 15 lat człowiek będzie przyzwyczajony do posiadania nawet  do setki znajomych i utrzymywania z nimi regularnego kontaktu. Wydaje się, że tylko najinteligentniejsi będą w stanie wybić się i sięgnąć po to co chcą, jednak często brak zorganizowania oraz określenia swoich marzeń i planów staje się przyczyną niewykorzystania drzemiącego w nas potencjału. Mam nadzieję, że przedstawione przeze mnie techniki będą użyteczne i jedyną kwestią pozostanie wprowadzenie ich w życie.

LITERATURA:

  1. D.Allen ,,Getting Things Done- czyli sztuka bezstresowej efektywności”
  2. Spolecznosc.grmg.pl

Kontakt: mateusz.pietranek@gmail. (...)


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.