Dlaczego plagiatujemy i ściągamy?

Problem, o którym mowa, dotyczy zarówno uczniów, jak i studentów, a badania wykazują, że stan wiedzy na temat plagiatu nie jest najlepszy. Okazuje się, że sami studenci nie potrafią jednoznaczne zdefiniować tego terminu. Dochodzi nawet do sytuacji, w których plagiatowanie odbierane jest jako praktyka dowodząca o sprycie a udowodnienie komuś dopuszczenia się takiego działania wśród uczniów czy studentów wiąże się nie z krytyką a raczej z uczuciem współczucia, że zostało się złapanym. A jak ma się sprawa ze ściąganiem – dlaczego to robimy?

Na samym początku warto wyjaśnić samo pojęcie plagiaryzmu, które wywodzi się z łacińskiego plagiarius i oznaczało wyzyskiwacza lub też handlarza niewolników. W erze starożytnego Rzymu terminu tego użył po raz pierwszy poeta Matrial w stosunku do innego autora – Fidentinusa, który przywłaszczał sobie jego poematy i prezentował je jako własne. Oczywiście ujawnienie takiego działania spotykało się z falą krytyki oraz utratą dobrego imienia osoby, która się tego dopuściła. Co ciekawe, nie było to powiązane z koniecznością finansowego zadośćuczynienia autorowi, ponieważ nie istniało wtedy jeszcze odpowiednie prawo, zajmujące się tego typu sprawami. Warto także zaznaczyć, że Słownik Języka Polskiego PWN definiuje plagiat jako „przywłaszczenie cudzego pomysłu twórczego, wydanie cudzego utworu pod własnym nazwiskiem lub dosłowne zapożyczenie z cudzego dzieła opublikowane jako własne”[1]. Innymi słowy możemy mówić po prostu o kradzieży idei, ponieważ plagiat jest działaniem zamierzonym.

Rodzaje plagiatu

Należy także wspomnieć o trzech rodzajach plagiatu, z którymi można się spotkać. Mowa tu o plagiacie jawnym, ukrytym oraz autoplagiacie. Pierwszy z nich polega na tym, że dana osoba podpisuje się pod całością lub fragmentem dzieła innego autora. Kolejny z wymienionych charakteryzuje się umieszczaniem we własnej pracy fragmentów innego tekstu, nie podając przy tym źródeł. Do tego rodzaju plagiatu zaliczyć można również praktyki związane z odwzorowywaniem innych utworów czy samego toku myślowego, przedstawionego w innym tekście. Na szczególną uwagę zasługuje jednak wyżej wspomniany autoplagiat, ponieważ okazuje się, że możemy plagiatować sami siebie. Fenomen ten można zaobserwować przede wszystkim wśród naukowców, którzy kierują się chęcią sztucznego powiększenia swojego dorobku naukowego. W tym przypadku mamy do czynienia z publikowaniem całości lub fragmentów tekstu, który został już wcześniej wydany przez tego samego autora.

Co grozi plagiatorowi?

Oczywiście udowodnienie plagiatu w dzisiejszych czasach nie pozostaje bezkarne, tak jak to było w starożytnym Rzymie. Kwestie związane z odpowiedzialnością karną za ten czyn reguluje ustawa o prawie autorskim a zawarty w niej artykuł 115 informuje nas o tym, że „Kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3”[2]. W tej sytuacji z całą pewnością możemy stwierdzić, że takie działanie nie popłaca. Poza tym, jeśli chodzi o środowisko akademickie, wykazanie naruszenia prawa autorskiego skutkować może rozwiązaniem stosunku pracy, odpowiedzialnością dyscyplinarną albo odebraniem tytułu naukowego doktora lub doktora habilitowanego jak i odebraniem tytułu zawodowego - licencjata, magistra oraz inżyniera. Warto również zaznaczyć, że takie sprawy nie ulegają przedawnieniu, co oznacza, że wszczęcie postępowania dyscyplinarnego może nastąpić nawet kilka lat po obronie. Więcej szczegółowych informacji na ten temat można znaleźć w ustawie o szkolnictwie wyższym (Dz.U. 2005 nr 164 poz. 1365) lub ustawie o tytule naukowym i stopniach naukowych (Dz.U. 2003 nr 65 poz. 595).

Dlaczego plagiatujemy?

Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest jednoznaczna. Na takie zachowanie wpływa wiele czynników. Czy chodzi tutaj przede wszystkim o chęć zdobycia jak najlepszych ocen, jeśli mamy na myśli środowisko akademickie? Przeprowadzone badania wykazały, że częste plagiatowanie spowodowane jest:

  • często panującą presją czasu,
  • przekonaniem o bezkarności,
  • przeświadczeniem, że inni też to robią, a więc panuje pewnego rodzaju przyzwolenie na takie praktyki,
  • chęcią zaliczenia przedmiotu lub zdania egzaminu bez większego wysiłku,
  • przekonaniem, że wiedza zdobyta w ramach określonych zajęć będzie w przyszłości bezużyteczna.

Jak uniknąć plagiatu?

Oczywiście zdarza się, że podczas pisania pracy dyplomowej możemy nawet nieświadomie doprowadzić do sytuacji, w której zostanie nam zarzucony plagiat. Aby tego uniknąć, należy przede wszystkim pamiętać o podawaniu źródeł, z których korzystamy. Ponadto pomocne okazać się również mogą cenne wskazówki dotyczące cytowania, takie jak wyraźne zaznaczenie cytatu w cudzysłów oraz podanie autora słów. Pamiętajmy również o tym, aby każdą przytoczoną myśl skomentować własnymi słowami. Trzeba mieć również na względzie fakt, że nawet podczas parafrazowania zobowiązani jesteśmy do podania dzieła oraz autora, którego tekst modyfikujemy.

Fałszywe prace i dyplomy

Warto zaznaczyć, że w dalszym ciągu dosyć dużą popularnością w Internecie cieszą się strony oferujące gotowe prace dyplomowe lub zaliczeniowe. Jak się okazuje, ceny tych pierwszych tekstów zaczynają się od 500 zł za całość, tych drugich od 30 zł za stronę. Jeśli chodzi natomiast o napisanie pracy dyplomowej od podstaw to mowa już o kwocie od 1500 do nawet 2500 zł. Nie trzeba oczywiście wspominać, że takie praktyki są nielegalne a w przypadku ujawnienia takiego procederu obie strony mogą zostać pociągnięte do odpowiedzialności karnej. Ciekawym zjawiskiem, które opisywane jest w literaturze poświęconej tematyce plagiatu jest również tworzenie fikcyjnych uniwersytetów działających jedynie w sieci (przede wszystkim w USA). „Studenci” takich uczelni, chcący otrzymać dyplom ukończenia wybranych przez siebie studiów, muszą uiścić jedynie ustaloną opłatę a następnie mogą cieszyć się swoim upragnionym – co prawda fałszywym – dokumentem ukończenia kierunku. Zjawisko fałszowania dyplomów nie jest jednak nowe. Istniało ono od dawna, o czym już w latach dwudziestych ubiegłego wieku informowały takie gazety jak „New York Times”.

A jak to wygląda ze ściąganiem?

Podobnym zjawiskiem, z którym można spotkać się nie tylko w przestrzeni szkolnej, ale również akademickiej, jest ściąganie. Nie trzeba w tym miejscu również wspominać o tym, że jest to zachowanie wpływające negatywnie na naszą przyszłość – zarówno, jeśli chodzi o kontynuację nauki, jak i życie zawodowe. Przykładowo ponad 30% amerykańskich studentów uczelni medycznych przyznaje, że nie ma takiego egzaminu, który można byłoby zaliczyć bez dodatkowych pomocy. Z tego powodu aż strach pomyśleć, kto będzie leczył kolejne pokolenia! Ale dlaczego tak naprawdę decydujemy się na ściąganie? Oto kilka przyczyn:

  • duża ilość materiału do nauki,
  • panujące przekonanie, że inni też ściągają, a zatem dlaczego ja miałbym nie spróbować,
  • duża ilość egzaminów i zaliczeń w krótkim czasie,
  • niejasne zasady egzaminowania.

Co możemy na to poradzić?

Jeśli chodzi o plagiat to w większości tekstów poświęconych tej tematyce jako jedną z metod zminimalizowania występowania tego zjawiska podaje się konieczność edukacji w zakresie samego plagiatu jak i praw autorskich. Świadomość samych konsekwencji, które można ponieść w przypadku udowodnienia plagiatu, nie jest jednak wystarczająca. Jeśli ktoś ma złe zamiary, to i tak zdecyduje się na tego rodzaju kradzież. Dużą rolę w tym zakresie odgrywa opinia publiczna, która często jednak nie reaguje na doniesienia związane z tym tematem – przechodzi obok tego obojętnie. Dlatego tak ważne jest osobiste podejście do tego problemu. Podobnie wygląda sytuacja ze ściąganiem. Z całą pewnością można stwierdzić, że odpowiedź na pytanie, czy takie praktyki w ogóle popłacają brzmi nie, ponieważ istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że plagiat wyjdzie na jaw, a zdany dzięki ściągom egzamin ujawni braki wiedzy w pracy zawodowej.

 

Źródła cytowane:

[1] https://sjp.pwn.pl/sjp/plagiat;2571628.html

[2] Ustawa o prawie autorskim (Dz. U. 1994 nr 24 poz. 83)

Bibliografia:

1.      Gromkowska-Melosik, A. (2007). Ściągi, plagiaty, fałszywe dyplomy. Studium z socjopatologii edukacji. Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.

2.      Kobierski, K. (2006). Ściąganie w szkole. Raport z badań. Kraków: Oficyna Wydawnicza „Impuls”.

3.      Sołtysiak, G. (2009). Plagiat. Zarys problemu. Warszawa: DrukTur.

Źródła internetowe:

1.      Czerwiński, T. (2013). Plagiat naukowy w perspektywie akademickiej. Wybrane problemy. http://perspectiva.pl/pdf/p22/02CZERWINSKI.pdf

2.      Zenderowski, R. Plagiat. Istota – rodzaje – skutki. W odniesieniu do prac pisemnych na studiach wyższych. http://www.zenderowski.republika.pl/plagiat.pdf

3.      http://www.wsb.net.pl/sites/default/files/web/dzialstudenta/prawa_autorskie_i_plagiat.pdf

4.      http://www.sprawnik.pl/artykuly,10222,11569,jak-uniknac-plagiatu-przy-pisaniu-pracy

5.      http://www.pg.gda.pl/~bbas/?pl_sporzadzanie-wykazu-zrodel-i-sposoby-cytowania-w-pracach-dyplomowych,210

 

Absolwent filologii germańskiej - specjalność: tłumaczeniowa w zakresie języków specjalistycznych, obecnie student studiów II stopnia na kierunku: Filologia germańska - specjalność: tłmaczeniowa w zakresie języka prawniczego i ekonomicznego. Kontakt: artur_wasiela123@interia. (...)


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.