• Opublikowane 14 Wrzesień, 2017

Dlaczego podoba nam się James Bond?

James Bond jest postacią kultową. Wszyscy kojarzą tego brytyjskiego agenta służb specjalnych MI6, który ryzykuje życie dla kraju, wyruszając w niebezpieczne tajne misje. Jest uwielbiany nie tylko przez kobiety, które pojawiają się u jego boku w kolejnych produkcjach czy te, które oglądają go na ekranach, ale także przez mężczyzn.

Aby odpowiedzieć na pytanie, co takiego ma w sobie James Bond, że wzbudza nasze zainteresowanie, możemy rozpocząć rozważania od innego pytania, a mianowicie: Jakiego rodzaju kobiety go pożądają? Mówi się, że kobiety pociągają ,,źli chłopcy”. Badania wskazują, że kobiety podczas owulacji, jako partnerów bardziej atrakcyjnych postrzegają mężczyzn seksownych, charyzmatycznych, symetrycznych i społecznie dominujących, którzy wykazywali się także cechami niepożądanymi – niewiarygodnością i niestabilnością (specyficznymi dla typu macho) takich, których można by określić mianem ,,niegrzecznych chłopców” (Penton-Voak i in., 1999; Gangested i in., 2004; Thornhill i Gangestad, 2008). Może to także wynikać z tego, że pewne kobiety, ze względu na swoje cechy charakteru, szukają mężczyzn nieobliczalnych, pewnych siebie, a ci mili i ułożeni wydają im się nudni. Kobiety, które nie szukają stałych partnerów, nie zwracają uwagi na kwestie dotyczące lojalności, wierności partnerów oraz cech osobowości, które mogłyby zapewnić im udany związek i korzyści wychowawcze dla potomstwa. Skupiają się bardziej na zwiększających ich dostosowanie zyskach genetycznych, poszukują partnera, który zapewni sukces reprodukcyjny potomstwa dzięki dziedziczeniu takich jego cech, które będą zwiększać zdolność przeżycia i skuteczność rywalizacji o partnera seksualnego (Kokko i in., 2003). Dlatego właśnie dla kobiet, które nie szukają stałego związku a przelotnej znajomości, które chcą poczuć dreszczyk przygody czy też tych w płodnej fazie cyklu, osoba Jamesa Bonda będzie bardzo atrakcyjna. Jest uosobieniem wszystkiego, co ryzykowne, niebezpieczne, wiążące się ze skokiem adrenaliny.

Według informacji zebranych z różnych forów internetowych jedną z częstszych fantazji seksualnych kobiet jest uprawianie seksu ze strażakami i policjantami[1]. Kobiety lubią czasami poczuć się kruche, bezbronne i otoczone opieką kogoś znacznie silniejszego, kto je obroni. W badaniach Bivona, J. i J. Critelli opublikowanych na łamach Journal of Sex Research (2009) okazało się, że 62% badanych miało chociaż raz fantazję dotyczącą bycia zdominowaną, zniewoloną lub zgwałconą[2]. James Bond wzbudza ogromny respekt. Potrafi walczyć o swoje zdanie czy bezpieczeństwo bliskiej osoby. Jest osobą, przy której nie można się bać. Jest nieustraszony oraz waleczny. Sprawia, że w jego obecności nie martwimy się o nic. Przemoc, której się dopuszcza, może mu tylko dodawać męskości i uruchamiać wyżej wspomniane fantazje. Bond jest zawsze tą osobą, która walczy ze złymi charakterami, nawet jeśli sam przy okazji dopuszcza się nie do końca moralnych czy etycznych zachowań. Idealizujemy go, wybaczamy mu i tłumaczymy sobie, że są to konieczne koszty.

Kolejnym predyktorem sympatii wobec Bonda może być to, że większość z nas prowadzi dosyć „nudne” życie, tzn. w jakimś stopniu uporządkowane, zaplanowane. Wolimy się trzymać tego, co już znamy i jest sprawdzone, raczej nie dzieją się w naszym życiu tak często szalone rzeczy. Samo oglądanie tego, jak ciekawe, nieprzewidywalne i niezwykłe może być inne życie, jest dla nas atrakcyjne. Niewiele możemy zmienić w swoim. Czasami brak nam na to odwagi lub możliwości albo po prostu szukamy odskoczni. Dlatego oglądamy alternatywę tego, co mamy na co dzień – stąd też może wynikać popularność programów typu ,,Big Brother”. Jak już wspomniałam, przygody J. Bonda zdecydowanie należą do ekstremalnych, więc skoro sami nie możemy przeżyć tych wszystkich przygód, pozwalamy komuś innemu zrobić to za nas.

Trzeba oczywiście wspomnieć o tym jak James Bond wygląda. Aktorzy, którzy wcielili się w jego postać są przystojni, wyróżniają się, mają w sobie „coś”, co przyciąga wzrok.

Pierwszą istotną kwestią jest wzrost. Co prawda w filmach można z łatwością tym manipulować i osoby niskie przedstawiać jako wysokie, ale w przypadku JB nie ma takiej potrzeby. Dotychczasowi aktorzy mieli wzrost w granicach 185-189cm, poza Danielem Craigiem - 178cm. Metaanaliza badań (Pierce, 1996) ukazała, że kobiety częściej poszukują mężczyzn o wzroście wyższym niż przeciętny, a Ci mają więcej partnerek (Lynn i Shurgot, 1984; Pawłowski i Kozieł, 2002). Partnerki te są też ładniejsze w porównaniu do tych, z którymi wiążą się niżsi mężczyźni (Feingold, 1982; Pawłowski i in., 2008) i może być to jedna z istotniejszych cech wyglądu, która wpływa na to, czy jesteśmy kimś zainteresowani i będziemy chcieli tę osobę poznać na samym początku relacji (James Sheppard i Alan Strathman, 1994). Wg Pawłowskiego (2009) preferencja mężczyzn o wyższym wzroście może wynikać z biologicznych zalet, które z nim się łączą. Osoby wyższe mają przewagę w fizycznej rywalizacji, większą siłę, są w stanie lepiej ochronić partnerkę i jej dzieci w sytuacjach fizycznego zagrożenia. Sygnalizują posiadanie dobrych genów oraz zdolności do uzyskania wysokiego statusu społecznego i efektywniejszego pozyskiwania zasobów.

Kolejna cecha wyglądu fizycznego – sylwetka. W wielu badaniach (Dixson i in. 2003, Szmajke 2004, Fan i in. 2005, Swami i Tovee 2005b) wykazano, że za najbardziej atrakcyjnych mężczyzn kobiety uważają tych o szerokich barkach lub klatce piersiowej, czyli o typowo męskiej sylwetce tzw. V-kształtnej. Stwierdzono również, że kobiety preferują mężczyzn o mezomorficznej budowie ciała, a za najatrakcyjniejsze uważają umięśnienie nieco bardziej niż przeciętne (Dixon i in. 2003, Frederick i in. 2005). Czy James Bond wpisuje się w podanej wyżej czynniki warunkujące atrakcyjność jego ciała? Analizując jego sylwetkę pod względem tego, jak bardzo jest zbliżona do „idealnej” (tj. najczęściej wskazywanej jako atrakcyjna przez uczestników badań), można stwierdzić, że aktorzy wybierani do roli Bonda charakteryzowali się sylwetką V-kształtną. JB jest w formie, musi być jako agent służb specjalnych. Jest silny, ma mięśnie, jest męski, ale nie wygląda przy tym, jak terminator czy osoba, która spędza na siłowni całe dnie. Ta cecha wyglądu nie jest przesadzona, nadmiernie wyolbrzymiona, dzięki temu jest nam bliższy, a także łatwiej jest się z nim identyfikować. Może być inspiracją i motywacją dla mężczyzn, którzy wcale tak bardzo nie różnią się od niego. Sylwetka ciała mówi nam także o tym, czy ktoś jest w stanie o siebie zadbać, czy jest zdyscyplinowany, a także czy może poświęcić na nią czas i pieniądze, co mówi również o jego majętności.

Zmaskulinizowana twarz – po raz kolejny, odwołując się do koncepcji biologicznych, okazuje się, że jest to sygnał zdolności radzenia sobie z biologicznym kosztem wysokiego poziomu testosteronu (immunosupresji). Kobiety przejawiają podświadomie ukształtowaną skłonność do osiągania biologicznych korzyści dla potomstwa, które może odziedziczyć lepsze wyposażenie genetyczne od ojca (Thornhill i Gangestad 1999, Gangestad i Scheyd 2005). Osobom, o takich twarzach przypisuje się negatywne cechy osobowości np. nieuczciwość, mniejsza uczuciowość, niechęć do współpracy, dominacja, wybuchowość (Perrett i in. 1998). Przede wszystkim zmaskulinizowana twarz będzie atrakcyjna dla kobiet, które szukają krótkotrwałego związku i są w płodnej fazie cyklu. Dlatego też przypisywane negatywne cechy nie będą miały takiego znaczenia w kwestii zainteresowania takimi mężczyznami. Wspomniałam o tym na samym początku. Myślę, że im bardziej męska twarz, tym bardziej postrzegamy daną osobę jako „twardą”, czyli mniej wrażliwą i emocjonalną. Kiedy patrzymy na JB można odczuć bijące od niego chłód i powściągliwość. Wydaje się być niedostępny, obojętny, a to też może wzbudzać naszą ciekawość. Chcemy się dowiedzieć, kto kryje się pod tą skorupą. Swojego rodzaju niedostępność emocjonalna i wizerunek Bonda może być dla nas zachęcający pod względem wyzwania, które miałoby polegać na tym, żeby przedrzeć się przez wspomnianą skorupę i osiągnąć sukces poprzez „rozmiękczenie” jej. Poza tym, kiedy myślimy o tajnym agencie, raczej mamy wizję kogoś mocno opanowanego, rozważnego, niewzruszonego.

Włosy i owłosienie – wg badaczy długość włosów ma wpływ na postrzeganą atrakcyjność. Krótkie włosy są postrzegane jako bardziej męskie. Bond oczywiście krótkie włosy posiada, zawsze są idealnie ułożone, zadbane. Włosy JB są gęste, wyglądają na zdrowe, a to łączy się z dobrymi genami, dobrym zdrowiem, a również statusem ekonomiczno-społecznym (SES). Preferencje wobec owłosienia ciała partnera są (zresztą jak wcześniej wymienione cechy) kształtowane pod wpływem zmiennych kulturowych oraz są zmienne w funkcji czasu. Obecnie można zauważyć „modę” na gładkie ciało, pozbywanie się owłosienia przez mężczyzn z różnych części ciała. Androgeny, czyli męskie hormony, odpowiadają za rozwój owłosienia na twarzy czy ciele mężczyzny, dla niektórych więc owłosienie będzie predyktorem męskości. Patrząc na to z tej perspektywy – Bond zdecydowanie jest męski.

Prezencja Jamesa Bonda jest zawsze nienaganna. Ma idealnie skrojony garnitur, drogi zegarek na ręku, koszulę i buty, które perfekcyjnie pasują do całości. Ma styl i klasę. Jest wyrafinowany, elegancki. Dla Bonda nieskazitelny wygląd, dobrze skrojony smoking i dobry gust to podstawa dobrego wizerunku agenta. Udowadnia, że w najbardziej ekstremalnych warunkach można wyglądać dobrze. W jednym z filmów zakrada się do kryjówki wroga, zostawia bombę, a po wyjściu z budynku zdejmuje kombinezon, pod którym kryje się smoking i muszka. Wygląda jak prawdziwy gentelman czym wzbudza zachwyt zarówno kobiet jak i mężczyzn. Kto nie chciałby zawsze dobrze wyglądać niezależnie od sytuacji?

Próbując odpowiedzieć na pytanie zadane w tytule artykułu, można się także odwołać do jednej z reguł Cialdiniego – społecznego dowodu słuszności. Na samym początku nazwałam Jamesa Bonda postacią kultową. Kiedy spojrzymy na portal społecznościowy ,,Facebook” pod hasłem ,,James Bond” znajdziemy 4 292 258 tysięcy tzw. „lajków”, czyli swojego rodzaju dowodów sympatii. Kiedy nie wiemy, jaki zobaczyć film, możemy zasugerować się wyborami naszych znajomych. Może w tym pomóc nam portal ,,Filmweb”, gdzie znajdziemy różnego rodzaju rankingi filmów, a także oceny filmów dokonane przez naszych znajomych. Ich wybory, ich zdanie i odczucia niewątpliwe będą miały na nas wpływ. Jeśli nasi znajomi ocenią film wysoko np. 8/10, podczas oglądania go czy późniejszego oceniania możemy się „przekonywać”, że film był bardzo dobry. Także inne sławne osoby, które mogą być dla innych autorytetami wypowiadają się na temat Jamesa Bonda w superlatywach, a informacje na temat ilości sprzedanych biletów do kin na filmy z Bondem również potwierdzają, że jest to postać, obok której nie można przejść obojętnie. Jeśli więc grono naszych znajomych będzie zachwalało postać Jamesa Bonda, bardzo prawdopodobne jest, że również dołączymy do grona jego sympatyków.

Bond może być traktowany jako uosobienie męskiego ideału. Nie tylko dla samych kobiet, ale także mężczyzn. Jest kimś, kim sami chcielibyśmy być. Pokazuje nam świat, do którego nigdy nie będziemy mieli dostępu. Spełnia nasze marzenia, zdobywa kobiety, o których tylko możemy śnić. Jeździ samochodami, na które tylko możemy patrzeć przez okna salonu. Gra w pokera o pieniądze, których nigdy nie będziemy w stanie zarobić. Niezwykle inteligentny, z poczuciem humoru, potrafi wyjść z klasą z najtrudniejszych sytuacji. Jest tak pewny siebie i niezłomny, jak każdy z nas chciałby być w swoim życiu chociaż przez chwilę. Wszystko to, co James Bond posiada, czym się odznacza i reprezentuje, sprawia, że darzymy go sympatią.

Autor: Marta Staszik

Bibiliografia:

  1. Cialdini, R. (1994). Społeczny dowód słuszności. W: tegoż (red.) Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka. Gdańsk: GWP.
  2. Danel, D., Pawłowski, B. (2009). Biologiczne znaczenie atrakcyjności twarzy. W: B. Pawłowski (red.). Biologia atrakcyjności człowieka. Warszawa: Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego.
  3. Danel, D., Pawłowski, B. (2009). Atrakcyjność a mechanizmy doboru płciowego i teoria sygnalizacji biologicznej. W: B. Pawłowski   (red.). Biologia atrakcyjności człowieka. Warszawa: Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego.
  4. Pawłowski, B. (2009). Wysokość i długościowe proporcje ciała a atrakcyjność człowieka. W: B. Pawłowski (red.). Biologia atrakcyjności człowieka. Warszawa: Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego.
  5. Rozmus-Wrzesińska, M., Pawłowski, B. (2009). Atrakcyjność względnej masy i kształtu ciała. W: B. Pawłowski (red.). Biologia atrakcyjności człowieka. Warszawa: Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego.
  6. Sorokowski, P. (2009). Pigmentacja ciała i owłosienie a atrakcyjność fizyczna. W: B. Pawłowski (red.). Biologia atrakcyjności człowieka. Warszawa: Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego.
  7. Frederick, D.A., & Haselton, M. G. (2007). Why is male muscularity sexy? Tests of the fitness indicator hypothesis. Personality and Social Psychology Bulletin, 33, 1167-1183.
  8. Durante, K. M., Li, N. P., Griskevicius, V., Simpson J. A. & Cantu, S. M. (2012). Ovulation Leads Women to Perceive Sexy Cads as Good Dads. Journal of Personality and Social Psychology. Vol. 103, No. 2, 292–305.
  9. http://w-spodnicy.ofeminin.pl/Tekst/Facet/529650,1,Ideal-mezczyzny--jaki-jest-ideal-mezczyzny.html (Dostęp: 09.09.2017)

 


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.