Jak po urlopie wrócić do pracy i nie zwariować?

Zapewne na postawione w tytule pytanie nie znajdziemy jednoznacznej odpowiedzi. Doskonała recepta na bezstresowy powrót do szarej rzeczywistości po wypoczynku zwyczajnie nie istnieje. Można jednak spróbować sobie pomóc. Jak? Tego wszystkiego dowiesz się z poniższego artykułu.

Zła strona mocy

Powrót do obowiązków po beztroskim wakacyjnym odpoczynku nie jest łatwy, lecz niestety konieczny. Chciałoby się rzec: „chwilo trwaj, jesteś piękna”, jednak chwila ma to do siebie, że z wiecznością nic nie ma wspólnego. To pierwszy problem, który napotykamy zmierzając się z szarą rzeczywistością. Powrót na złą stronę mocy nie musi być jednak bolesny. Pierwszym, koniecznym krokiem jest uświadomienie sobie, że wakacje się skończyły i nie warto robić z tego problemu. Jest to naturalna kolej rzeczy. Coś się kończy, aby coś nowego mogło zaistnieć. Praca daje nam pieniądze, które można zaoszczędzić chociażby na poczet kolejnych wakacji lub weekendowego wypadu w celu naładowania akumulatorów.

Jak bezboleśnie wrócić?

Najlepiej grunt przygotować sobie jeszcze przed pójściem na urlop (to już rada na przyszły rok). Nie zostawiaj sobie przed odpoczynkiem żadnej pracy na później. Unikniesz tym samym po powrocie do obowiązków niepotrzebnego nawału zaległych spraw, który bez wątpienia Cię przytłoczy. Parafrazując popularną dewizę: co masz zrobić po urlopie, zrób zanim się na niego wybierzesz.

Ponadto, jeśli to możliwe, nie wracaj z wakacji pierwszego dnia tygodnia, a na przykład w środę. Dzięki temu pierwszy tydzień pracy upłynie szybciej, co być może złagodzi skutki powrotu.

Zasługujesz na to, co dobre

Ważne, aby praca nie była dla nas katorgą i przykrym obowiązkiem. Jeśli znajdziemy (nawet w najtrudniejszym zajęciu) jakąś, choćby najmniejszą wartość, praca wyda nam się bardziej przyjazna. Zabierz do pracy kolorowe śniadanie, które zjesz ze smakiem i da ci zastrzyk pozytywnej energii, a na pewno poczujesz się znacznie lepiej. Jeśli masz taką możliwość, spójrz przez okno i popatrz na słońce, ono też doda Ci chęci do pracy.

Nagradzaj się! Tak, właśnie nagrody stanowią w naszym życiu, obok kar, istotną formę wsparcia i motywacji. Za każdy przepracowany po urlopie tydzień zrób sobie mały prezent. Upiecz ciasto z owocami, wybierz się na basen lub zaplanuj weekend za miastem. Możesz planować „niespodzianki” z wyprzedzeniem, a wtedy zmotywujesz się do przepracowania każdego następnego tygodnia.

Ponadto, po powrocie do pracy, możesz zacząć planować przyszłoroczny urlop, co niewątpliwie zajmie twoje myśli i sprowadzi je na dobry, a na pewno przyjemniejszy, tor.

Łagodny start

Zadbaj też o dobrą organizację pierwszych dni pracy. Sporządź plan działania, a najlepiej coś na kształt listy najistotniejszych spraw, które należy pilnie załatwić. Na początku postaraj się nie brać na siebie zbyt dużo. Nasz organizm po urlopie jest rozleniwiony, działa na „mniejszych obrotach”. Nie funduj mu zatem zawrotnego tempa. To, że jesteśmy leniwi po powrocie z wypoczynku nie zależy od nas a od specyfiki naszego organizmu. Nasza wydajność zaraz po powrocie do pracy jest dużo niższa niż ta sprzed urlopu. Nie przemęczaj się, pozwól sobie na łagodny powrót.

Ruch, który powoduje uśmiech

 Endorfiny (potocznie nazywane hormonami szczęścia) wprawiają w doskonałe samopoczucie, a także uśmierzają ból. Działają podobnie jak morfina i wprawiają w błogostan. Można więc śmiało uznać, że jedyne, co musisz zrobić, by bezproblemowo wrócić do pracy, to skupić się na produkcji endorfin w swoim organizmie (a właściwie mózgu). Naukowcy zbadali już, jakie bodźce wywołują u ludzi wzrost endorfin. Warto zatem sięgnąć po czekoladę, spróbować akupunktury, śmiać się (choć podobno już samo myślenie o śmiechu ma wpływ na produkcję endorfin!). Jeśli masz taką możliwość, korzystaj z ładnej pogody i jak najczęściej staraj się po pracy uprawiać sport na świeżym powietrzu. Udowodniono, że ciągły i długotrwały wysiłek fizyczny (biegi długodystansowe, jazda na rowerze czy pływanie), podczas którego oddychanie jest utrudnione, przyczynia się do produkcji endorfin w mózgu osoby ćwiczącej. Jeśli zatem chcesz czuć się bardziej szczęśliwy – także w pracy – uprawiaj sport! W Internecie można natknąć się także na informacje o tym, jakoby i seks miał przyczyniać się do wzmożonej produkcji endorfin. Nie znalazłam żadnego naukowego potwierdzenia tej hipotezy, ale dlaczego nie spróbować i takiego rozwiązania, jeśli miałoby uczynić nas szczęśliwszymi ludźmi? J

Burn out

Jeśli jednak praca jest dla ciebie udręką, stronisz od niej, unikasz obowiązków jak ognia, wciąż czujesz się zły, wyczerpany i nerwowo spoglądasz na zegarek –  nie bagatelizuj tych objawów. To mogą być, choć nie muszą, oznaki wypalenia zawodowego. Wtedy najlepiej zgłosić się po pomoc psychologiczną. Pozwól sobie pomóc, nim będzie za późno.

Bibliografia:

http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=245

http://www.runners-world.pl/zdrowie/Endorfiny-czyli-biegacz-na-haju,4793,1

Kierunek studiów: III rok filologii polskiej, specjalizacja nauczycielska O mnie: Uwielbiam jazdę na rowerze i piesze wędrówki. Nigdy nie wsiadam do pociągu bez książki, a sobotni wieczór nie może obejść się bez projekcji choćby jednego filmu (cenię np. Emira Kusturicę za jego twórczość). W mojej torebce zawszę muszę znaleźć przenośny odtwarzacz muzyki.  Zainteresowania:Literatura adresowana głównie do najmłodszych odbiorców, holocaust w literaturze (także dziecięcej), myśl pedagogiczna Janusza Korczaka oraz jego twórczość powieściowa dla dzieci. Doświadczenie zawodowe: Praktyki w Szkole Podstawowej im. Antoniego Hedy – Szarego w Radoszycach, hospitacje w Gimnazjum im. Ziętka w Katowicach. Kontakt e-mail: karolina.siek91@gmail. (...)


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.