wielkość liter: A A
Słuchaj Radia Egida

Jak radzić sobie z frustracjami w życiu, czyli o odraczaniu gratyfikacji słów kilka

Problemy dzisiejszych czasów w dużej mierze opierają się na posiadaniu, a dokładniej na jak najszybszym zdobyciu dóbr, czy umiejętności. Kolejne modele telefonów komórkowych, nowe wersje tabletów czy laptopów lawinowo zalewają rynek, sprawiając, że podążanie za nowinkami technicznymi jest trudne – wymaga pieniędzy, wiedzy, oraz umiejętności wyboru spomiędzy wielu opcji. Jest to kwestia posiadania czegoś zaraz, a posiadania za jakiś – czasem bliżej nieokreślony… Czas, jest ciekawym problemem psychologicznym, któremu w świecie badaczy poświęcono już wiele uwagi. Wydaje się, że odraczanie gratyfikacji może pełnić sporą rolę w utrzymywaniu zdrowia psychicznego. Niniejszy artykuł ma na celu przedstawienie stanu badań w tej kwestii oraz zaryzykowanie twierdzenia, że być może na pewne rzeczy trzeba w życiu poczekać, i pogodzić się z frustracjami, które wynikają z takiego czekania.

Czym jest odraczanie gratyfikacji?

Mówiąc najogólniej, odraczanie gratyfikacji polega na wyborze jakiegoś działania czy nagrody po upływie pewnego czasu, zamiast wyborze natychmiastowym. Czekanie na nagrodę i otrzymanie jej w późniejszym czasie wiąże się z większą wartością tej nagrody. Nietrudno zauważyć, że klasyczną sytuacją w życiu codziennym wykorzystującą mechanizm odraczania gratyfikacji jest oszczędzanie. W dobie kredytów – czyli możliwości natychmiastowego zrealizowania jakiegoś pragnienia – oszczędzanie na jakiś cel wydaje się przeżytkiem. Oczywiście, w grę wchodzi wiele innych czynników, ale podjęcie decyzji o zaoszczędzeniu pieniędzy na jakiś cel oznacza większą radość z posiadania, jak i umiejętność właściwego korzystania z danej rzeczy. Wydaje się, że u podstaw odraczania gratyfikacji stoi jednak coś znacznie bardziej fundamentalnego niż tylko racjonalna decyzja.

Perspektywa rozwojowa

Odraczanie gratyfikacji jest związane z osiąganiem pewnej dojrzałości i jest efektem rozwoju. Małe dzieci nie są w stanie odraczać gratyfikacji – można powiedzieć, że są impulsywne w swoich pragnieniach – i domagają się natychmiastowego zaspokojenia. W klasycznej psychoanalizie przyjmuje się, że impulsy płynące z id (najbardziej „pierwotnej” części naszego umysłu) domagają się natychmiastowego zaspokojenia. Rozwój ego , którym kieruje tzw. zasada rzeczywistości, umożliwia pogodzenie zrealizowania jakiegoś pragnienia z warunkami, w których to zrealizowanie miałoby się dokonać. Ego pozwala na odroczenie jakiegoś działania, jeżeli warunki są niesprzyjające. Część psychoanalityków uznaję kontrolę ego za pewną zdolność rozwojową, która odpowiada ogólnie za modulację i kontrolę impulsów; kontrola ta jest względnie stała w ciągu rozwoju człowieka i umożliwia – w odpowiednim stopniu – dojrzałe funkcjonowanie. Tak jak w wielu innych przypadkach, przesadna kontrola ego sprawia, że popada się w drugą skrajność – kompulsywność i nieumiejętność realizacji pewnych pragnień, w odpowiednich ku temu warunkach.

Odraczanie gratyfikacji a zdrowie psychiczne

Odraczanie gratyfikacji można uznać za część szerszego konstruktu, jakim jest kontrola ego, czy też siła ego (ego resiliency). Związek tych konstruktów z różnymi modelami zdrowia psychicznego jest wieloznaczny. Należy podkreślić, że przede wszystkim samo pojęcie zdrowia psychicznego jest relatywne. W psychologii i psychiatrii wciąż żywy jest nurt myślenia o zdrowiu jako braku choroby. Kryteria zdrowia – wyodrębnione m. in. przez Marie Jahoda w 1958 roku – mówią o wieloznacznych konstruktach, takich jak świadomość siebie (self – awareness) czy realistyczna ocena siebie (realistic self – concept). W znanej koncepcji faz rozwojowych Ericksona zwieńczeniem procesu rozwoju jest stadium integracji ego. Gdzie w takiej zróżnicowanej pojęciowo dziedzinie znaleźć miejsce dla odraczania gratyfikacji i jak odnieść ten konstrukt do zdrowia psychicznego? Koniecznością wydaje się założenie, że odraczanie gratyfikacji – oczywiście zależnie od sytuacji – jest jednym z pozytywnych przejawów zdrowia psychicznego, jakkolwiek tego zdrowia nie zdefiniujemy. Dzieci odraczające gratyfikacje w słynnych badaniach Mischela z lat 60 – tych, później lepiej radziły sobie w szkole, miały lepsze poczucie własnej wartości, odczuwały mniej stresu i zachowywały się w bardziej racjonalny sposób.

Ciągłe frustracje

Rozwój człowieka na przestrzeni lat w nieunikniony sposób wiąże się z różnymi frustracjami, czy kryzysami. Powszechnie kryzys wiąże się z czymś drastycznym dla jednostki, bólem i stratą. Kryzys jednak jako taki może być prorozwojowy – i taki charakter mają kryzysy rozwojowe we wspomnianej koncepcji Ericksona. Frustracje to z kolei niepowodzenia w realizacji pragnień. Frustracja – wbrew popularnemu przekonaniu – niekoniecznie musi rodzić agresję. Przyjmowanie tego, że realizacja pewnych pragnień nie dokonuje się, ponieważ znaczący inni mają własne zdanie i chęci, pozwala na otwarcie się na świat drugiego człowieka i wyzwala z ciągłego podkreślania „ja”. Warto się zastanowić, co stoi za upartym pragnieniem realizowania własnego „widzimisię”. Być może nie chodzi wcale o to, że czegoś faktycznie pragnę, lecz może o to, że chcę podkreślić własne znaczenie w relacji, bądź udowodnić sobie, że „też potrafię”. Sensownym rozwiązaniem w takich sytuacjach byłoby skupienie się na prawdziwych motywach pewnych działań, a nie realizacja pragnienia, które jest jedynie manifestacją czegoś tkwiącego znacznie głębiej. Odraczanie gratyfikacji pozwala na przyjrzenie się samemu pragnieniu i zrozumienie, jakie jest jego znaczenie. Dlaczego pragnę nowego modelu telefonu komórkowego? Czy faktycznie kupienie go teraz będzie mi służyć? Czy kupowanie go jest realizacją mojego pragnienia, czy też jest sterowane zewnętrznie – widziałem ten telefon u kolegi, nie chcę być gorszy? Tego rodzaju pytania, stawiane szczerze samemu sobie, pozwalają dość szybko przekonać się, o co faktycznie chodzi w naszych pragnieniach.

Objawy i środki znieczulające

Nieumiejętność odraczania gratyfikacji wiąże się z kompulsywnym działaniem. Działanie pod wpływem impulsu (widok nowego telefonu, chęć zjedzenia czegoś), bezrefleksyjne, powtarzane często, w uporczywy sposób, powodujący na dłuższą metę dyskomfort jednostki – to działanie kompulsywne. Ludzie nieumiejący czekać są zdenerwowani, żyją w ciągłym pędzie i nie mają czasu na radość z powodu rzeczy czy innych ludzi. To, co miało radować, staje się po jakimś czasie nałogiem. Warto przyjrzeć się, jak radzimy sobie bez pewnych „podstawowych” rzeczy – takich jak telefon komórkowy, telewizja, facebook – i zaobserwować, jak bardzo dezorganizuje to nasze funkcjonowanie. Odraczanie gratyfikacji, jak wspomniano, pozwala na przyjrzenie się, czy pragnienie czegoś jest faktycznie pożyteczne. Czas zmienia percepcję rzeczy i to pozwala na realistyczny osąd. Po jakimś czasie możemy się przekonać, że nowy telefon wcale nie jest tak niezbędny do życia, jak się nam na początku wydawało. Jeżeli pragnienie okaże się trwałe, to możemy przepuszczać, że czekanie tylko pogłębi radość z posiadania określonej rzeczy. Istnieje głęboka mądrość w oczekiwaniu na pewne rzeczy, mądrość, która w obecnych czasach wydaje się być zapomniana.

Gratyfikacje w relacjach międzyludzkich

Relacje międzyludzkie to nieustanne pole wzajemnych wymiany „głasków” (E. Berne), czy też właśnie gratyfikacji. Uśmiech, uścisk dłoni, pocałunek, dobre słowo, stosunek seksualny, komplementy – to wszystko można traktować jako gratyfikacje wynikające z bycia w relacji z drugim człowiekiem. Odraczanie gratyfikacji związane z drugim człowiekiem jest czymś, co dokonuje się na co dzień. Czekamy, aż ukochanej osobie przejdzie zły humor, dbamy o rocznice, które wiążą się przecież z czekaniem. Potrafimy zrezygnować z własnych planów, aby zrealizować plany drugiej strony. Dojrzałość w związkach polega m. in. na tym, że własne pragnienia realizujemy w relacji, ale z pełnym poszanowaniem drugiej osoby. Równowaga w związku może zaistnieć, jeżeli partnerzy zadbają o odpowiedni sposób realizowania własnych pragnień, które są ich własnymi pragnieniami (nikt nie każe żonie oglądać ćwierćfinałów Ligi Mistrzów – jest to dobry czas, by wykorzystać go na własne pragnienia). Ideałem byłaby sytuacja, gdyby w związkach istniała elastyczność w realizacji pragnień – jeżeli mąż uzna, że wizyta u teściowej jest niebywale istotna akurat w tym momencie, jest w stanie zrezygnować z oglądania ćwierćfinałów, a nie uporczywie obstaje przy swoim pragnieniu. Szczere przyjrzenie się sobie oznacza przyznanie, że wiele nam brakuje do elastycznego traktowania własnych pragnień.

Podsumowanie

Odraczanie gratyfikacji ma daleko idące konsekwencje dla życia jednostki. Można je traktować jako jeden z przejawów zdrowia psychicznego. Oczywiście, skrajny przejaw odraczania gratyfikacji trudno zaliczyć w poczet zachowań zdrowych – umartwianie się dla samego tylko umartwiania jest działaniem nierozsądnym. Równowaga w tym zakresie jest tym, co wyznacza zdrowe funkcjonowanie. Warto przyjrzeć się temu, jak traktujemy własne pragnienia i czy należycie je badamy. Ostatecznie chodzi o większe zadowolenie zarówno nas samych, jak i ludzi wokół nas.

Bibliografia:

  1. Strelau, Jan, Doliński, Dariusz (red.). Psychologia. Gdańsk : GWP.
  2. De Mijolla, Alain, International Dictionary of Psychanalysis. Thomson Gale

Arykuł powstał w ramach projektu "Studencka Kawiarnia Możliwości - myślę więc jestem"

Projekt współfinansowany jest ze środków Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego.