• Opublikowane 31 Sierpień, 2016

Lecznicze efekty grzybów halucynogennych? Dlaczego wciąż niestosowane?

Panując nad sytuacją, czujemy się bezpieczniej. Żeby posiadać nad nią kontrolę musimy wiedzieć jak najwięcej. W sytuacjach niejasnych znajdujemy wyjaśnienie, nawet jeśli miałoby być ono wielkim uproszczeniem lub opierać się na wierze. Dlatego przyjemnie jest widzieć świat prostym (być może dla wielu ludzi taki właśnie on jest – tych wybitnie inteligentnych i wybitnie niemądrych). Gdy nie musimy poświęcać energii i zasobów, zastanawiając się nad rzeczywistością. Podjęcie decyzji A lub B, czarne czy białe, w prawo czy lewo, nie nastręcza nam tak wielu kłopotów. Natomiast, gdy wyboru dokonamy i mamy wątpliwości, to łatwiej jest zdeprecjonować jedną odrzuconą możliwość niż uzasadnić przed sobą tezę, że dziesięć spodni, które przymierzaliśmy w galerii na pewno nie byłoby lepszych od tej pary, którą ostatecznie kupiliśmy.

Taki sposób funkcjonowania ma swoje dobre i złe strony. Ludzki mózg nie jest w stanie przetwarzać zalewu wszystkich bodźców i informacji, które płyną do nas z zewnątrz jak i od nas samych. Czasem, znając tylko część informacji, musimy podjąć decyzję w mgnieniu oka. Nie stosując uproszczeń zwanych heurystykami, w wielu wypadkach nie bylibyśmy w stanie funkcjonować. Rozważanie argumentów za i przeciw podczas podejmowania wszystkich błahych, nie mających większego znaczenia dla naszego życia spraw, sparaliżowałoby zarówno nasz plan dnia, jak i kondycję poznawczą. Często po prostu myślimy lub robimy „coś”… i już. Z drugiej jednak strony, pomijając w ten sposób znaczące informacje, popełniamy błędy poznawcze, przez które możemy czasem wyrządzić krzywdę sobie jak i innym. Leżący na ulicy lub chodniku mężczyzna to zawsze pijak. Dwa złote różnicy w cenie kawy na różnych stacjach to majątek w porównaniu do tego, gdy w innym sklepie ten sam drogi telewizor jest o dwa złote tańszy. Szkoda zachodu, gdy wydajemy trzy tysiące złotych! A przecież obiektywna wartość tej dwuzłotowej monety jest nadal taka sama. Jeśli coś jest złe, to nie może być dobre. Gdy jestem lewicowy, to nie mogę niczego z prawicy i na odwrót. Często nie widzimy zjawisk umieszczonych na skali pomiędzy tymi dwoma punktami stanowiącymi wymiar, ale przybijamy je gwoździem do przymiotnika. Wygodnie jest widzieć świat jak prosty wyłącznik/włącznik światła w pokoju. Szkoda, że przypomina on bardziej obrotowy potencjometr regulacji nasycenia.

Ten sposób myślenia dotyczący świadomości społecznej – która wynika z rozumowania każdej jednostki - jest odpowiedzialny za to, że nadal bardzo trudno wprowadzić jest niektóre substancje prawdopodobnie użyteczne w medycynie. Taki stan rzeczy powoduje, że powyższy wywód, choć niezwykle truistyczny, nie traci na aktualności.

W świadomości ludzkiej dobrze zakorzenione jest przeświadczenie o negatywnych skutkach zażywania substancji psychoaktywnych. Czasem jednak nie zdajemy sobie sprawy, że etykietę narkotyku z powodzeniem możemy przypiąć wielu substancjom zażywanym na co dzień - popularnym lekom przeciwbólowym - jak i środkom leczniczym stosowanym w psychiatrii. Gros z nich wywiera modulacyjne działanie na ośrodkowy układ nerwowy. Wspomniane już leki przeciwbólowe mogą wywoływać lęk, niepokój, majaczenie, nerwowość i stany depresyjne. Popularne kwasy omega-3, iniekcje botulinowe stosowane np. w medycynie estetycznej czy antybiotyki również mogą być odpowiedzialne za depresję. Podział na "dobre i złe" narkotyki w dzisiejszych czasach wydaje się być coraz mniej aktualny. Wiele substancji może być zarazem lekiem i narkotykiem w zależności od wielu czynników, takich jak stężenie, droga podania, dawkowanie, cel przyjmowania środków, etc. Jak to się dzieje, że jedne z najbardziej popularnych psychodelików mogą mieć zastosowanie w medycynie? Jaką dobroczynną funkcję w naszym organizmie mogą spełniać te „straszne narkotyki”? Jakie nadzieje wiążą się z najnowszymi badaniami naukowymi nad tajemniczymi grzybami?

Jednym z przedstawicieli tzw. "grzybów halucynogennych" jest powszechnie występująca w naszej szerokości geograficznej łysiczka lancetowata. Jej siedliskami są otwarte tereny, łąki, pastwiska, pola, szczególnie w miejscach wypasu krów i owiec. Pomimo nazwy, substancja w niej zawarta rzadko wywołuje halucynacje. Powoduje deformacje odbieranego, istniejącego realnie świata. Omamy, które nie potrzebują zewnętrznego obiektu, stanowiące całkowicie nowy wytwór wyobraźni nie mającego miejsca w rzeczywistości, występują sporadycznie. W niskich dawkach główne skutki działania to zniekształcenia percepcyjne, zmiany nastroju, myślenia przy obecności klarownej świadomości i minimalnym wpływie na pamięć i orientację. Występuje ogólna zmiana postrzegania zmysłowego, efekty wizualne, słuchowe oraz czuciowe, zintensyfikowanie kolorów. Intoksykowany może widzieć kolorowe, geometryczne wzory, fraktale. Zniekształcenia te mogą być połączone z uczuciem silnego niepokoju, brakiem koordynacji, zaburzonym poczuciem czasu, depersonalizacją i nierealnością. Jest to stan potocznie nazwany jako "bad trip", podczas którego mogą wystąpić ataki paniki i psychozy. Dla odważnych oraz zainteresowanych biochemią, przedstawiłem w kolejnym akapicie uproszczony mechanizm działania oraz możliwe implikacje chemiczne zażywania halucynogenów.

Mózg ludzki zbudowany jest z około 100 mld komórek nerwowych zwanych neuronami. Tworzą one sieć przypominającą gęstą pajęczynę. Informacja w postaci impulsu elektrycznego przebiega przez ciało komórki i docierając do jej końca, uwalnia substancje zwane neurotransmiterami. Gdy taka substancja przyłączy się do receptorów następnej komórki, wywołuje sygnał elektryczny. Koło zamyka się. Widzimy wiec, że neuroprzekaźniki odpowiedzialne są za komunikowanie się neuronów i wywoływanie tym samym potencjałów elektrycznych, w postaci których przekazywana jest informacja w komórkach nerwowych. Rozróżniamy wiele rodzajów neurotransmiterów działających w różnych obszarach mózgu. Odrębne neuroprzekaźniki odpowiedzialne są tym samym za odmienne funkcje. Gdy takiej substancji w danym obszarze będzie za mało lub za dużo, spowoduje to zaburzenie funkcji, którą ten obszar spełniał. Jednym z neuroprzekaźników jest serotonina. Obsługuje ona w mózgu około 235 tysięcy neuronów. Taki pojedynczy neuron może tworzyć w mózgu około 5 milionów zakończeń. Występując w tak rozgałęzionej sieci, odpowiada ona za różne efekty działania. Reguluje sen, apetyt, temperaturę ciała, ciśnienie i krzepnięcie krwi. Wpływa na potrzeby seksualne oraz zachowania impulsywne. Zaburzenia depresyjne w dużej mierze spowodowane są zbyt niską ilością tego neurotransmitera w organizmie.

Substancja zawarta w grzybach halucynogennych to psylocybina. W organizmie przekształca się ona w procesie defosforylacji w psylocynę, której przypisuje się odpowiedzialność za działanie psychoaktywne. Jest ona agonistą receptorów serotoninowych (wywołuje podobny skutek). Oznacza to, że jej działanie opiera się na przyłączaniu się do odpowiednich receptorów na błonach komórek nerwowych, przez co następuje wzrost wydzielania neurotransmitera - serotoniny. Zażywanie psylocybiny wraz z antydepresantami będącymi inhibitorami monoaminoksydazy - np. moklobemid - może być niebezpieczne dla zdrowia. Dzieje się tak dlatego, że wymienione leki przeciwdepresyjne blokują działanie monoaminoksydazy, która jest enzymem rozkładającym neurotransmitery, w tym serotoninę. Nie trudno domyślić się, że połączenie obu substancji spowoduje nadmierną produkcję tego neuroprzekaźnika, a co za tym idzie - kłopoty dla organizmu. Podobne w skutkach będzie połączenie narkotyku z alkoholem i dymem tytoniowym.

Działanie psychodeliczne psylocybiny odczuwalne jest po około 30 minutach od zażycia i utrzymuje się od 2 do 6 godzin. Występuję znaczna tolerancja narkotyku w organizmie, co oznacza, że przyjmowanie kolejnej dawki w krótkim okresie czasu nie wywoła zauważalnych skutków, a stosowanie w dłuższych odstępach czasu wymaga zwiększenia dawki. Grzyby halucynogenne nie wywołują uzależnienia fizycznego. Oznacza to, że po zaprzestaniu ich przyjmowania, nie wystąpi tzw. zespół abstynencyjny.

Najnowsze badania naukowców z King's College w Wielkiej Brytanii z użyciem funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI) dowodzą, że mózg po zażyciu psylocybiny tworzy zupełnie nowe połączenia, które znikają po ustaniu działania psychodeliku. Może to tłumaczyć synestetyczne wrażenia- takie jak słyszenie kolorów czy widzenie dźwięków.

Analizując badania dotyczące zastosowania psylocybiny w medycynie, należy mieć na względzie spore trudności w możliwości ich przeprowadzania. Pierwsze próby pod nazwą Harwardzkiego Projektu Psychodelicznego w latach 60tych XXw. szybko zostały przerwane z uwagi na kontrowersyjność badań. Naukowcy napotykają problemy finansowe i biurokratyczno-prawne w uzyskaniu licencji, które w dużej mierze wiążą się z naciskiem politycznym i kulturowym oraz zakazem stosowania tej substancji nałożonym przez rządy na całym świecie. Demonizowanie psylocybiny w świetle wyników badań wydaje się być zupełnie bezpodstawne. Psychologiczny aspekt takiego stanu rzeczy przedstawiłem we wstępie artykułu. Oczywiście nawet nauka, która powinna być ostoją racjonalności i rzetelności, nie zawsze była, jest i będzie uprawiana czysto, zgodnie ze swoimi zasadami. W nowoczesnym świecie, gdzie wiele po prostu można kupić lub podciągnąć pod swoje oczekiwania, musimy podważać, sprawdzać i upewniać się. Jest to jednak temat na osobny artykuł.

Jednym z najtrudniejszych w leczeniu oraz często występującym zaburzeniem psychicznym jest zaburzenie obsesyjno-kompulsywne (OCD). Charakteryzuje się ono występowaniem natrętnych i niechcianych myśli oraz przymusowych, często powtarzających się, rytualnych zachowań, które w wielu przypadkach utrudniają życie chorego. Przykładem obsesji u chorego pacjenta może być myśl skrzywdzenia kogoś po zobaczeniu noża bądź ostrego przedmiotu. Dotykanie jakiegoś przedmiotu daną ilość razy, w celu uchronienia swojej osoby lub kogoś przed jakimś nieszczęściem, może być ilustracją zachowania kompulsywnego. Oczywiście nie musimy się bać, gdy czasem celowo nie nadepniemy na fugę między kafelkami lub przeskakujemy co drugą kostkę brukową. U osób chorych takie zachowania zupełnie dezorganizują życie i funkcjonowanie. Chory ma świadomość irracjonalności swoich myśli i zachowań. Odczuwa jednak ogromny lęk z nimi związany, przez co nie potrafi przerwać ciągu swoich wyobrażeń i działań. Badanie nad zastosowaniem psylocybiny przeprowadzone przez dr Francisco Moreno z University of Arizona Medical Center z lat 2001 - 2004 było pierwszym od ponad 30 lat. Zmniejszenie objawów OCD odnotowano u wszystkich dziewięciu ochotników. Na skuteczność działania substancji wpływu nie miała dawka, a czas przyjmowania leku. Poprawa utrzymywała się po ponad 24 godzinach po zażyciu.

Jako społeczeństwo poświęcamy wiele uwagi leczeniu chorób nowotworowych, jednak niedostatecznie wiele osobom w fazie terminalnej. Dane z badań obejmujących próbę dwunastu ochotników przeprowadzonych przez centrum medyczne Harbor-UCLA Medical Center w Stanach Zjednoczonych w latach 2004-2008 wykazały tendencję do poprawy nastroju i złagodzenia stanów lękowych u pacjentów w zaawansowanym stadium raka po stosowaniu umiarkowanych dawek psylocybiny. Daje to nadzieję na poprawę jakości życia osób terminalnie chorych w przyszłości.

W samych Stanach Zjednoczonych wydatki przeznaczane na leczenie pacjentów w depresji sięgają 200 miliardów dolarów rocznie. Jest to jedno z najczęściej występujących zaburzeń na świecie. Niestety jedna na pięć osób podejmujących leczenie nie reaguje na stosowaną terapię. Pionierzy badań nad zastosowaniem psylocybiny z Imperial College London - dr Robin Carhart-Harris oraz prof. David Nutt - opublikowali wyniki eksperymentu, w którym połowa z dwunastu ochotników z oporną na leczenie depresją uzyskało poprawę utrzymującą się ponad 3 miesiące po zakończeniu badania. Należy mieć na uwadze, że eksperyment nie obejmował próby kontrolnej. Istnieje prawdopodobieństwo, że za uzyskane efekty odpowiedzialny może być efekt placebo. Badani przed rozpoczęciem eksperymentu wiedzieli jaką substancję przyjmują i w jakim celu. Profesor David Nutt wraz z zespołem wykazał interesujące działanie psylocybiny. Gdy zdrowym ochotnikom podano psylocybinę, zauważono, że wyłącza ona przednią część mózgu, a dokładnie przedni zakręt kory obręczy. Z badań z użyciem neuroobrazowania wynika, że fragment ten odgrywa znaczną rolę w zaburzeniu depresyjnym. Co więcej, nawet u zdrowych osób odnotowano poprawę nastroju po dwóch tygodniach od zakończenia badania.

Nikotyna to narkotyk, który działa na nasz organizm natychmiast po zażyciu. Czas potrzebny na odczucie skutków jej działania to około 7 sekund. Jest ona najszybciej uzależniającą substancją psychoaktywną. Badanie pilotażowe - przeprowadzane wcześniej oraz mające na celu wyeliminowanie błędów przed badaniem głównym - z Johns Hopkins University School of Medicine wykazało u 12 z 15 ochotników znaczne zwiększenie skuteczności zrywania z nikotynowym nałogiem podczas terapii psylocybiną. Pozytywne efekty stosowania tej substancji w walce z uzależnieniem alkoholowym uzyskali badacze z University of New Mexico Health Sciences Center w USA oraz z uczelni brazylijskiej Departamento de Filosofia e Ciencias Humanas Ilheus. Dziesięciu pacjentom podano doustnie psylocybinę w czwartym tygodniu terapii. Zaobserwowano znaczny wzrost skuteczności terapii abstynencyjnej od 5 tygodnia badań.

Jednymi z najgorszych zespołów bólowych znanych ludzkości są klasterowe bóle głowy. U niektórych pacjentów z powodu silnego cierpienia mogą wystąpić myśli samobójcze. W badaniu przeprowadzonym w 2006 roku połowa badanych poinformowała o przerwaniu napadów bólowych oraz dłuższych okresach remisji w porównaniu do standardowej terapii tego zaburzenia.

Pomimo przedstawionych wyżej badań, nie wolno wyciągać wniosków, jakoby zażywanie grzybów halucynogennych było pożądane dla naszego zdrowia. Nieodpowiednie stosowanie może skutkować tzw. "flashbackami" - nawracającymi, krótkotrwałymi zaburzeniami percepcyjnymi - napadami paniki, lęku czy ryzykiem ujawnienia bądź zaostrzenia zaburzeń psychicznych, np. psychozy u osób predysponowanych (to znaczy zagrożonych genetycznie jak i środowiskowo). Należy pamiętać o tym, że jedyne pozytywne przyjmowanie substancji psychoaktywnych odbywać się może tylko pod opieką specjalisty w celach poprawy naszego zdrowia czy jakości życia. Psychiatra posiada wiedzę, kiedy, w jakich okolicznościach i w jakiej dawce dana substancja będzie środkiem leczniczym w walce z chorobą. Amatorskie zażywanie narkotyków w wielu wypadkach będzie kończyło się negatywnie dla naszego zdrowia, a co gorsza - dla naszego otoczenia. Pozostaje żywić nadzieję, że wraz z poprawianiem się świadomości społecznej, badania nad psylocybiną będą prowadzone coraz łatwiej i częściej, umożliwiając tym samym wprowadzenie  nowych, bezpiecznych specyfików na rynek. Szczególnie dla osób z zaburzeniami, dla których nie mamy wiele alternatyw lekowych.

Autor: Marcin Kopyciok

Literatura:

  1. Jarema R., Rabe-Jabłońska J. (2013). Psychiatria podręcznik dla studentów medycyny (s. 112-114). Warszawa: Wydawnictwo Lekarskie PZWL
  2. Department of Psychiatry, Harbor-UCLA Medical Center, Torrance. (2011). Pilot study of psilocybin treatment for anxiety in patients with advanced-stage cancer.
    http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20819978
  3. EMCDDA. Hallucinogenic mushrooms drug profile. http://www.emcdda.europa.eu/publications/drug-profiles/mushrooms
  4. Journal of Psychopharmacology. Pilot study of the 5-HT2AR agonist psilocybin in the treatment of tobacco addiction.
    http://jop.sagepub.com/content/early/2014/09/06/0269881114548296
  5. Journal of Psychopharmacology. Psilocybin-assisted treatment for alcohol dependence: A proof-of-concept study
    http://jop.sagepub.com/content/29/3/289.abstract
  6. Stanisławska A. (2014). Tak działa mózg po grzybkach halucynogennych.
    http://www.crazynauka.pl/dziala-mozg-grzybkach-halucynogennych/
  7. Wong. S (2013). Magic mushrooms trial for depression delayed by red tape.
    http://www3.imperial.ac.uk/newsandeventspggrp/imperialcollege/newssummary/news_8-4-2013-15-5-29
  8. https://en.wikipedia.org/wiki/Cluster_headache
  9. https://en.wikipedia.org/wiki/Nicotine
  10. https://en.wikipedia.org/wiki/Psilocybin

Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.