Lenistwo matką wynalazków. Czujesz je? Działaj!

Gdyby ludzie kochali pracę, ciągle jeszcze oraliby ziemię zakrzywionym kijem i nosili ciężary na plecach.
Elihan Feather

Powyższy cytat może stać się usprawiedliwieniem, a nawet zachętą do bycia leniwym. Warto jednak spojrzeć na lenistwo nieco inaczej – czyli spróbować pojąć ludzką chęć do „nicnierobienia” jako pośrednią motywację do działania. W końcu coś skłoniło człowieka do prób ułatwienia sobie życia. Jeśli faktycznie jakiś wkład w ten stan ma lenistwo, to każdy z nas potrafi sobie życie nieco uprzyjemnić, trzeba tylko odrobinę się zastanowić.

Skąd te wynalazki?

Robiąc zakupy w znanym sklepie oferującym sprzęt RTV i AGD zaczęło mnie zastanawiać, co jeszcze ciekawego zostanie wprowadzone na rynek, co przez fakt swojego zaistnienia pozwoli szczęśliwym konsumentom zaoszczędzić czas i energię. W mojej głowie zakiełkowała myśl, że sednem sprawy są wynalazcy – czym się charakteryzują, co powoduje ich chęć tworzenia nowych urządzeń, nowych sprzętów użytkowych? Przede wszystkim istotna jest potrzeba rozwoju osobistego jak i rozwoju społeczeństwa – cele wysoce ideowe, a także w wielu przypadkach niepodważalny geniusz. Jednak zastanawiając się nad bardziej prymitywnym motywem można dojść do wniosku, że w wielu przypadkach pojawia się czynnik niechlubnie nazywany „lenistwem”. 

Inne spojrzenie na lenistwo

Być może to właśnie lenistwo stało się motorem do zaprojektowania części wynalazków. Wedle filozofii lenistwo to pogoda ducha i uspokojenie duszy i myśli. Niektórzy filozofowie w starożytności uznawali lenistwo za szczęście i niejako za cel życia. Chciałabym rozgraniczyć tutaj aspekty lenistwa – nie chodzi mi o jeden z grzechów głównych, czyli lenistwo nawołujące do nie robienia niczego. Mam na myśli to, które powoduje wymyślanie, generowanie takich zachowań, sprzętów, atrybutów dnia codziennego, które na dłuższą metę zaoszczędzą czas i energię człowieka. Inaczej mówiąc – lenistwo jako motywacja. W końcu według zasady oszczędności poznawczej powinniśmy poszukiwać takich rozwiązań, które będą od nas wymagały jak najmniejszego spożytkowania zasobów energetycznych. 

Kilka przykładów z codzienności

Zapewne nie wiedział o tym J. King w 1851 roku, kiedy to wynalazł pralkę, aby zaoszczędzić siłę i czas praczek ciężko pracujących przy tarach, ale na pewno, jak każdy człowiek działał wedle zasad ekonomicznych w skutkach dla swojej sfery poznawczej. Działali tak również jego następcy konstruując w 1899 roku pralkę elektryczną, w 1937 pralkę programowaną, aż w końcu dokładając do niej suszarkę, która zdecydowanie oszczędza czas potrzebny na oczekiwanie na suszące się pranie. Wiadomo, że dużo łatwiej jest wcisnąć niewielki przycisk, niż męczyć się i pocić przy misce z wodą i mydlinami. Dużo przyjemniej jest także użyć przycisku i uzyskać ciepły posiłek, co umożliwił konsumentom niejaki P. L. Spencer – twórca mikrofalówki (w 1947 roku). A jeśli jesteśmy pasjonatami kuchennych wyczynów to wielkim ułatwieniem jest piekarnik posiadający możliwość ustawienia programu np. do pieczenia kurczaka – tego dokonamy ruchem jednej ręki obracając pokrętło. Uczniowie przykładowo wolą czytać skrypty, streszczenia i tak zwane „bryki” od samodzielnego opracowywania opasłych ksiąg i sporządzania notatek. Zamiast biegać po sklepach, szukać towaru na półkach (bo specjaliści od merchandising’u znowu postanowili przenieść naszą ulubioną kawę na drugi koniec sklepu) i przywozić go do domu, oszczędzamy czas i siłę korzystając z internetowych zakupów. Kilka kliknięć i dokonujemy zakupu, a kurier dostarcza nam towar pod same drzwi. Upraszczając sobie życie jeszcze bardziej korzystamy dziennie rano z elektrycznej szczoteczki do zębów (wynalazek P. C. Woog’a z roku 1954). A sprowadzając rozważania do najbardziej podstawowych czynności, rezygnujemy z szukania informacji i podejmowania decyzji, co wiąże się z wzięciem na siebie odpowiedzialności i korzystamy z opinii i pomocy „ekspertów” z danej dziedziny, kontaktując się z nimi przez telefon lub internet. Taka osoba poda nam rozwiązanie naszego dylematu oraz udowodni słuszność tej decyzji przedkładając uproszczone zestawienie argumentów (aby nie tracić czasu na wnikliwe czytanie/słuchanie), najlepiej przedstawione w postaci wykresu lub wypunktowanych „za” i „przeciw”. Realizowanie zadań staje się szybkie, łatwe i mało złożone. 

Sprowadzenie działania do ruchu „prawego kciuka”

Niezaprzeczalnie zobrazowana jest tutaj tzw. „mentalność prawego kciuka”, która zakłada właśnie taki wybór zachowań życiowych, które są dla podmiotu mało skomplikowane, nie absorbują zbyt wiele uwagi, nie wymagają wzięcia na siebie odpowiedzialności i oczywiście wiążą się z osiągnięciem jakiś korzyści. Nowinki techniczne wpisują się w pogląd o ułatwianiu sobie życia, czego powodem między innymi jest lenistwo. Być może warto byłoby zbadać związek pomiędzy poziomem lenistwa a realizowaniem strategii wpisujących się w teorię „mentalności prawego kciuka”. Dla wielu z nas miłe byłoby użycie panelu masującego w prysznicu lub uruchomienie w samochodzie tempomatu (nie wspomnę już o automatycznej skrzyni biegów). 

Zyski z bycia leniuchem

Lenistwo powoduje przedłużenie czasu wypoczynku, dzięki któremu człowiek może uzupełnić lub zmagazynować potrzebną energię lub poświęcić się czynnościom, które uzna za istotne. Warto zastanowić się jakie uczucia budzą się w nas, gdy zamiast spędzić chwilę przy kawie z rodziną lub przyjaciółmi, spędzamy tą chwilę na romantycznej randce z myjką i płynem do naczyń sprzątając po obiedzie. Co czujemy, gdy moglibyśmy jeszcze smacznie spać, a jesteśmy zmuszeni do odśnieżania i zdrapywania lodu z szyb samochodu (Boże, pobłogosław Webasto)? Zastanówmy się co czujemy, gdy w końcu szczęśliwi korzystamy z toalety we własnym mieszkaniu i nie musimy biegać na dwór do wychodka przy każdej naglącej potrzebie i jeszcze dodatkowo nosić kilku litrów wody z powodu braku spłuczki. Możemy zaoszczędzić czas, siłę, zdrowie, poprawiając być może swoje relacje z bliskimi i po prostu poświęcając czas samemu sobie. Wystarczy tylko troszeczkę pogłówkować, inspirując się znanymi konstruktorami i wynalazcami i znaleźć swój „czasooszczędzacz”, swoją metodę na spełnienie potrzeby lenistwa. Jak głosi cytat umieszczony na początku artykułu, można podejrzewać lenistwo o przyczynienie się do rozwoju społeczeństwa. Oczywiście nie działa ono w pojedynkę, ale swoje pięć groszy zapewne w wielu przypadkach rozwiązań technicznych dorzuciło. Być może każdego dnia korzystamy z poczucia lenistwa i realizujemy je, ułatwiając sobie w jakiś sposób życie, a nawet nie zdając sobie z tego sprawy. 

A teraz w praktyce

Zastanów się Drogi Czytelniku: 
Czy zauważyłeś w swoim działaniu wpływ lenistwa (ten wpływ motywujący)? 
Czy kiedyś znalazłeś sposób na to, aby coś wykonać i spożytkować na to mniej energii niż zwykle? 

 

Wykonaj poniższe zadanie:

  1. Wypisz "leniwe" sposoby które ostatnio pomogły Ci oszczędzić pracę i czas.
  2. Spróbuj wypisać inne sytuacje, w których możesz je zastosować.
  3. Zastanów się także i zapisz, w których sytuacjach nie będą one jednak wystarczająco efektywne.
  4. Pomyśl nad celem, który musisz wykonać w najbliższym czasie – zapisz go.
  5. Napisz plan działania, dzięki któremu będziesz mógł go osiągnąć.
  6. Gdy będziesz miał go już przed oczyma spróbuj się zastanowić, co można w nim zmienić, aby oszczędzić sobie pracy i czasu. Może niektóre czynności można całkiem wykreślić, lub skondensować. 

 

Może okaże się, że osiągnięcie tego celu nie wymaga aż tak wielkiego wysiłku, bo wystarczy tylko posłuchać swojego wewnętrznego lenistwa i poddać się jego motywacji.

Poczuj swojego wewnętrznego lenia i daj sobie szanse na odrobinę relaksu i czasu dla siebie!

Bibliografia:

  1. Strelau J., Doliński D. (2008). Psychologia podręcznik akademicki (53-55). Gdańsk: GWP.
  2. Jach Ł., Sikora T. (2010). Mentalnośc prawego kciuka jako poznawczy regulator funkcjonowania współczesnego człowieka, [w:] Górnik-Durose M., Zawadzka A. M. Życie w konsumpcji, konsumpcja w życiu: psychologiczne ścieżki współzależności. Sopot: GWP.
  3. Tyszka T. (2004). Psychologia ekonomiczna (442-444). Gdańsk: GWP.
 

Studia: Psychologia IV rok, specjalizacja: Psychologia Zdrowia i Jakości Życia, Psychologia kliniczna Zainteresowania: Psychologia kliniczna – szczególnie tematyka związana z chorymi na schizofrenię oraz osobami uzależnionymi; psychologia ekonomiczna; szeroko pojęte rękodzieło.  Doświadczenie zawodowe: Praktyki w Hospicjum Miłosierdzia Bożego w Gliwicach Dodatkowe doświadczenie: Wolontariat w domu dziecka w Gliwicach; wolontariat w Śląskim Stowarzyszeniu Ad Vitam Dignam; staże w kilku ośrodkach terapii uzależnień (w ramach szkolenia).  Istotne, ze względu na charakterystykę dzieła, informacje o autorze: nadpobudliwy zarażacz śmiechem Kontakt e-mail: tejken.194@gmail. (...)


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.