30 stycznia 2018
14 września 2016
Inne wydarzenie

Trening relaksacyjny

27 września 2016
13 września 2016
08 października 2016
26 sierpnia 2016

Stres egzaminacyjny - proste sposoby jak go zmniejszyć

Przez większość semestru żyjemy spokojnie, nierzadko odkładając wiele obowiązków na tzw. „później”. Kiedy rozpoczyna się sesja czeka nas sporo nauki i przygotowań do egzaminów.  Terminy nachodzą na siebie, a my musimy działać szybko i sprawnie. Możemy mieć poczucie, że ogrom wiedzy, którą powinniśmy nabyć jest tak duży, że prawie niemożliwym będzie przygotowanie się na czas. W tym momencie często ogarnia nas stres, a w głowie pojawiają się katastroficzne wizje o oblaniu egzaminów.

Niektórzy odczuwają lęk przed egzaminem i zaczynają panikować, a całą swoją energię przeznaczają na rozważania o tym, że nie zdążą się przygotować, że na pewno nie powiedzie się im na egzaminie. Inni czują się przytłoczeni do tego stopnia, że ogarnia ich poczucie niemocy i nie wiedzą od czego zacząć. Jeszcze inną grupą są osoby, które mimo świetnego przygotowania do egzaminu nie wierzą w swoje możliwości, przeczuwają, że na egzaminie pojawi się akurat to, o czym nie mają pojęcia. Często temu wszystkiemu towarzyszy chęć otrzymania jak najwyższego wyniku i duża presja, którą sami na siebie nakładają. W konsekwencji pojawiający się stres może być tak silny, że faktycznie wpłynie negatywnie najpierw na sam proces przygotowań, a następnie na wynik z egzaminu.

Jak więc osiągnąć satysfakcjonujące wyniki z egzaminów? Wiedza jest niezbędna. Aby uczyć się skutecznie powinnyśmy korzystać z technik zapamiętywania oraz stosować mapy myśli. Jednakże nauka to nie wszystko. Nawet posiadając ogrom wiedzy nie będziemy w stanie osiągnąć sukcesu, jeżeli działający na nas stres będzie zbyt silny i destrukcyjny.  Wtedy zamiast energii do nauki i pobudzającego napięcia, które mogłoby nas motywować, będziemy odczuwać negatywny wpływ stresu.
Skutki stresu są zauważalne zarówno w ciele, zachowaniu, jaki i w umyśle. Pojawia się nerwowość, niepokój, rozdrażnienie, zmęczenie i bóle głowy. Mogą wystąpić trudności z koncentracją i zapamiętywaniem, a także problemy ze snem i jedzeniem. Jak nie trudno sobie wyobrazić, nauka i zdawanie egzaminów w stanie ogromnego stresu jest bardzo trudne, ponieważ wysokie napięcie obniża efektywność działania. W takiej sytuacji koniecznie jest umiejętne radzenie sobie ze zbyt dużym stresem przedegzaminacyjnym.

Oddychanie

Ćwiczenia oddechowe są skutecznym sposobem zmniejszania poczucia niepokoju, rozdrażnienia i napięcia. Można się ich szybko nauczyć, a pierwsze efekty są widoczne niemalże od razu po zastosowaniu.  Poniżej przedstawię kilka ćwiczeń oddechowych. Te najprostsze, od których najlepiej zacząć, opierają się na oddechu przeponowym. W kolejnych znaczenie ma także kierowanie uwagą i wyobraźnia.

Oddychanie przeponowe krok po kroku:

  1. Zamknij oczy.
  2.  Prawą dłoń połóż na brzuchu, lewą - pośrodku klatki piersiowej.
  3.  Wykonaj głęboki wdech nosem.
  4.  Zatrzymaj powietrze w płucach z wypiętym brzuchem.
  5.  Wykonaj wydech przez usta.
  6.  Pozwól, aby brzuch wrócił do pozycji wyjściowej.

Jeśli porusza się brzuch, oznacza to, że oddychasz przeponą. Natomiast jeśli bardziej porusza się klatka piersiowa, oddychasz klatką piersiową. Aby zmienić sposób oddychania można wykonać jeden lub dwa pełne wydechy, które wypchną powietrze z dolnej części płuc, co wytworzy próżnię, która wymusi głęboki, przeponowy wdech. Należy pamiętać o tym, aby oddech był spokojny, równomierny i głęboki.

Oddychanie uwalniające napięcie - liczenie oddechów:

  1. Usiądź lub połóż się w wygodnej pozycji (kręgosłup  wyprostowany, ręce i nogi nie   skrzyżowane).
  2. Wykonaj głęboki wdech, wykorzystując przeponę.
  3. Zatrzymaj na chwilę powietrze.
  4. Wykonaj wydech i policz go w myślach „raz”.
    a)Licz każdy wydech.
    b)Licz wydechy w grupach po cztery lub pięć przez następne 5 – 10 minut.

Oddychanie uwalniające napięcie – „Wdycham relaks - wydycham napięcie”:

  1. Usiądź wygodnie na krześle ze stopami na podłodze.
  2. Wykonaj głęboki wdech, wykorzystując przeponę i myśląc przy tym: „Wdycham relaks”.
  3. Zatrzymaj na chwilę powietrze.
  4. Wykonaj wydech przeponą, myśląc przy tym: „Wydycham napięcie”.
  5. Odczekaj chwilę przed kolejnym wdechem

Każdy wdech potraktuj jako okazję do uświadomienia sobie wszystkich napięć obecnych w Twoim ciele, a każdy wydech potraktuj jako okazję do pozbycia się tego napięcia. Dodatkowo możesz wyobrazić sobie jak relaks wpływa do ciała, a napięcie z niego uchodzi.

Oddychanie z wyobraźnią:

  1. Połóż się i umieść dłonie na splocie słonecznym (między dolnymi żebrami, nad brzuchem).
  2. Oddychaj w naturalny sposób przez kilka minut. 
  3. Uruchom wyobraźnię: wyobraź sobie, że z każdym wdechem do Twoich płuc wpływa strumień    energii, który akumuluje się w splocie słonecznym, a z każdym wydechem energia ta przepływa do wszystkich części Twojego ciała. 
  4. Powtarzaj to ćwiczenie codziennie przez 5 – 10 minut.

Optymizm

Panuje przekonanie, że przyczyną złych wyników na egzaminach jest niedostateczna wiedza. Jednak zdarza się, że mimo dużej wiedzy nie jesteśmy w stanie osiągnąć sukcesu, gdyż brakuje nam optymizmu. Pesymiści nawet małe niepowodzenie traktują jak katastrofę i długo nie potrafią dość do siebie, wpadając w bezradność. Obawiają się porażki, nawet jeśli wszystko dobrze się układa. Natomiast optymiści dużo szybciej dochodzą do siebie po niepowodzeniu, a ponadto w obliczu trudności mobilizują się do większego wysiłku, co jest niezbędne do osiągnięcia sukcesu. Bardzo możliwe, że po przeczytywaniu tych informacji w głowach pesymistów zrodziła się myśl, że znajdują się oni w sytuacji patowej. Jednakże wcale tak nie jest, ponieważ optymistycznego myślenia można się nauczyć.
Głównym celem jest zwiększenie kontroli nad sposobem, w jaki myślimy o przeciwnościach losu i nauczenie się zestawu technik, które pomogą ujrzeć trudną sytuację w korzystnym świetle. Jak to zrobić? Zacznijmy od przekonań, które są interpretacjami napotykanych na co dzień trudności. Jeśli zmienimy przekonania, to zmienią się również nasze zachowania i reakcje na owe trudności. Istnieją dwa sposoby zmiany przekonań. Pierwszy to odwrócenie od nich uwagi i zajęcie myśli czymś innym, a drugi, bardziej efektywny, to zakwestionowanie przekonań w rozmowie z samym sobą.

Odwrócenie uwagi jest polecane jako pierwsza reakcja, ponieważ działanie tej metody jest doraźne. Natrętne myśli mają to do siebie, że nieustannie krążą nam po głowie. Nie wystarczy powiedzieć sobie: „teraz nie będę o tym myśleć”, przeciwnie – możemy być pewni, że wtedy nasze myśli skoncentrują się dokładnie na tym przekonaniu, ponieważ umysł nie odbiera zaprzeczeń. Istnieją skuteczniejsze sposoby. Kiedy myśli krążą wokół negatywnego przekonania, powinniśmy je skoncentrować na czymś innym. Można wziąć do ręki jakiś przedmiot i przez pewien czas wpatrywać się w niego bardzo intensywnie, badać jego strukturę i kształt. Można też puścić głośno ulubiony utwór i zacząć śpiewać. Można powtórzyć sobie kilka razy w myślach stanowczo: „Dość tego!”, albo powiedzieć to na głos, jeżeli miałoby to wzmocnić efekt. Warto spróbować różnych metod, ponieważ dla każdego coś innego będzie skuteczne.

Zakwestionowanie negatywnych przekonań jest metodą lepszą o tyle, że jeśli będzie ono przeprowadzone skutecznie, to jego efekty będą długotrwałe. Pierwszym krokiem jest uświadomienie sobie, że przekonania są tylko przekonaniami. Brzmi banalnie, a okazuje się, że takie zdystansowanie się jest bardzo pomocne, aby racjonalnie wyjaśnić sobie, dlatego owo przekonanie jest nieuzasadnione. Drugi krok, to odpowiedzi na pytania o dowody (jakie fakty potwierdzają to przekonanie, a jakie mu przeczą?), alternatywy (jakie mogą być inne przyczyny niekorzystnego zdarzenia?), implikacje (nawet jeśli przekonanie jest prawdziwe, to co z tego wynika?) i przydatność przekonania (czy uznanie negatywnego przekonania może pomóc w rozwiązaniu problemu czy ma zgubne skutki?).
Przykładowo, naszą trudnością jest zbliżający się powtórkowy egzamin, którego nie udało nam się zdać za pierwszym razem oraz związana z tym konieczność nauki. W obliczu tej trudności pojawia się przekonanie, że nie poradzimy sobie z taką ilością nauki i po raz drugi oblejemy egzamin. Skutkiem tego czujemy się zniechęceni i nie mamy energii, aby podjąć przygotowania do egzaminu. Kiedy już uświadomimy sobie, że to są tylko nasze przekonania, przechodzimy do zakwestionowania ich. Dowód: już wiele razy podchodziliśmy do różnych egzaminów i byliśmy w stanie skutecznie się przygotować (należy przypomnieć sobie konkretne sytuacje, kiedy tak było). Alternatywa: za pierwszym razem nie udało nam się zdać, ponieważ zbyt krótko się przygotowywaliśmy. Implikacja: nawet jeśli oblejmy drugi raz, to nie wyrzucą nas ze studiów, tylko będziemy zdawać ten egzamin za rok. Przydatność: posiadane przekonanie nie jest przydatne, ponieważ nas demobilizuje.
Jeśli nauczymy się optymistycznego myślenia, będziemy w stanie mobilizować się do działania. Jak wykazują badania, optymiści lepiej radzą sobie na uczelni, w pracy i w życiu codziennym, a także cieszą się lepszym zdrowiem. Brzmi zachęcająco?

Sen

Powodem stresu mogą być także nieprzespane noce, niejednokrotnie zarwane z powodu nauki. Może być także inaczej – stres przedegzaminacyjny będzie skutkować kłopotami ze snem. Zarówno brak snu powoduje stres, jak i stres powoduje brak snu. Niedostateczna ilość snu może wywoływać niepokój, rozdrażnienie i  trudności z koncentracją, a taki stan obniża naszą efektywność i dlatego powinniśmy zadbać o właściwy sen.  Kiedy kładziemy się do łóżka, a w naszej głowie kłębią się setki myśli, to naturalną reakcją organizmu jest pobudzenie, a w takim stanie nie da się zasnąć. Często wtedy pojawia się frustracja, która wywołuje kolejne myśli (muszę się wyspać, bo jeśli nie, to jutro mi się nie powiedzie),  pytania (czemu nie mogę znać?), nakazy (śpij wreszcie!) i coraz silniejsze emocje. To błędne koło nie prowadzi do tego, że nagle zaśniemy. Umysł musi się wyciszyć. W stresogennych warunkach jest to niezwykle trudne.
Przede wszystkim powinniśmy skupić uwagę na relaksie, wyobrazić sobie coś przyjemnego, a ciało i umysł same powoli zaczną zwalniać. Bardzo skuteczną techniką jest metoda zwalniania tempa. Pojawiające się myśli staramy się słyszeć w głowie coraz wolniej i wolniej, przeciągając każdy wyraz, a nawet każdą literę. Jeśli jesteśmy wzrokowcami, możemy spróbować to sobie nawet zwizualizować. Przestawię to na przykładzie myśli: „jutro pójdę na spacer”. Zatrzymujemy pojawiającą się myśli i zwalniamy w następujący sposób: „juuutrooo póóójdęęę naaa spaaaceeer”. Odtwarzamy tę myśl kilkakrotnie, za każdym razem wolniej, jednocześnie ucinając ostatni wyraz do momentu aż zniknie zupełnie.

Drugą techniką jest metoda znikopisu, która będzie skuteczna dla wzrokowców. Jeśli nasz umysł szaleje, rozpoczynamy wizualizację. Wyobrażamy sobie, że wszystkie nasze myśli są zapisywane na bieżąco kredą na czarnej tablicy, a następnie powoli ścieramy je gąbką aż tablica stanie się zupełnie czysta.
Oprócz metod pomagających w zasypianiu warto wiedzieć, że przygotowanie pomieszczenia przed snem jest równie ważne. Łatwiej zasypia się w chłodnym i przewietrzonym pokoju, w którym jest ciemno. Jeśli nie jesteśmy w stanie zapewnić sobie kompletnej ciemności, bo dzielimy z kimś pokój, możemy zaopatrzyć się w opaski na oczy przeznaczone do spania, które odetną nas od zbędnej ilości światła. Ponadto pamiętajmy, że ciągłe przewracanie się z boku na bok nie jest dla nas korzystne, a tylko nas denerwuje i powstrzymuje przed zaśnięciem. Czasem wystarczy przeczekać chęć zmieniany pozycji, bo zwykle jest ona rezultatem tego, że nie potrafimy się zrelaksować. Jeśli jednak faktycznie musimy się poruszyć, powinniśmy zrobić to powoli, biorąc głęboki wdech – pomoże nam się to wprowadzić w stan relaksu.

Sen jest czasem regeneracji organizmu. Jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania, dzięki niemu pozbywamy się niepokoju oraz lęków i możemy pełni energii podejść do przygotowań  przedegzaminacyjnych. Dlatego, pamiętając o tym, jak ważne jest zapewnienie sobie właściwej ilości i jakości snu, w razie kłopotów ze snem sięgajmy do metod, które pozwolą nam się zrelaksować i spokojnie zasnąć.

Któż by nie chciał przejść łatwo przez sesję, zdać wszystkie egzaminy i osiągnąć satysfakcjonujące wyniki, a dodatkowo zrobić to jak najmniejszym kosztem? Aby tak było, oprócz nabycia niezbędnej wiedzy powinniśmy zachować spokój. Stres jest sprzymierzeńcem tylko, gdy jego nasilenie jest niewielkie – wtedy może działać mobilizująco. Natomiast, kiedy widzimy, że jest on destrukcyjny konieczna jest nasza reakcja.
Jeśli jeszcze przed przygotowaniami do egzaminu skazujemy się w myślach na porażkę, zaprzeczmy swoim negatywnym przekonaniom i podejdźmy optymistycznie do nauki. Kiedy w dniu egzaminu odczuwamy duży stres i nasze myśli nie dają nam spokoju, sięgnijmy po techniki oddechowe. Ponadto każdej nocy śpijmy spokojnie i pozwólmy odpocząć naszemu umysłowi, a on odwdzięczy się sprawnym działaniem.

BIBLIOGRAFIA:

  1. Terelak, J. (2008). Człowiek i stres. Bydgoszcz: BRANTA.
  2. Davis, M., Robbins Eshelman, E., McKay, M. (2007). Jak zwalczyć stres i osiągnąć pełen relaks? Trening. Wydanie V. Gliwice: Helion.
  3. Seligman, M. (1996).Optymizmu można się nauczyć. Jak zmienić swoje myślenie i swoje życie. Poznań: Media Rodzina.
  4. Karbowski, M. (2010). Sztuka spania i wstawania. Jak spać mniej a mieć więcej energii w ciągu dnia. Gliwice: Złote Myśli.

 

 

BYŁA REDAKTOR DZIAŁU "MYŚLĘ"   Kontakt: sandra.jargielo@gmail. (...)


  • Opublikowane 19 Wrzesień, 2018

Przekaz podprogowy – jak media programują nasz umysł? – analiza krytyczna

Czy przekaz podprogowy może być narzędziem kontroli Społeczeństwa? Czy nieświadome bodźce mogą realnie wpływać na nasze decyzje, wybory konsumenckie czy inne złożone zachowania? Przedstawię analizę krytyczną zagadnienia na podstawie argumentów świata nauki – psychologii poznawczej.

Psycholodzy przez wiele lat uważali, że nasza uwaga i świadomość działa w sposób zero-jedynkowy. Bodziec, który zdoła przedostać się przez filtr uwagi musi być uświadomiony, jeżeli jednak nie jest uświadomiony, to zanika na wczesnych etapach przetwarzania. Uwaga zatem jest zdolnością umysłu do świadomej koncentracji na wybranej rzeczy bądź myśli. Oznacza to, że prowadząc samochód w zatłoczonym centrum miasta, wszystkie reklamy i znaki drogowe, na których nie skupiamy świadomie uwagi, nie są przez nią przetwarzane. Nie mogą zatem wpłynąć na nasze późniejsze zachowanie. Obecnie na skutek badań empirycznych sTanowisko to uległo zmianie. Procesy selekcji uwagowej odbywają się nawet w momencie, gdy bodźce nie przedostają się do świadomości.

Sygnał, który nie jest wystarczająco silny aby został uświadomiony, ale zarazem pobudza organy sensoryczne, nazywamy bodźcem podprogowym. Działa więc powyżej progu percepcji, ale poniżej progu świadomości. Opisując zjawisko przekazu podprogowego, mamy do czynienia z oddziaływaniem informacji na mózg bez jej świadomego przetworzenia. Wartością graniczną w przypadku narządu wzroku jest czas prezentacji bodźca wynoszący 0,04s. Wizualny sygnał podprogowy aktywuje lewą część ciała migdałowatego, natomiast ten sam sygnał ponadprogowy aktywuje część prawą ciała migdałowatego (Williams i in. 2006). Impuls może być eksponowany dłużej, pod warunkiem jego zamaskowania lub pojawienia się na peryferiach pola uwagi (w tle). W tym przypadku mówimy o pOprzedzaniu peryferycznym. Z takimi bodźcami mamy do czynienia w sytuacji prowadzenia samochodu w zatłoczonym centrum miasta opisanej wyżej. Wyróżniamy również poprzedzanie afektywne, które polega na aplikowaniu przed bodźcem docelowym bodźców emocjonalnie nieobojętnych, np. wizerunków uśmiechniętych lub zasmuconych twarzy, fotografii przyjemnych bądź nieprzyjemnych obiektów lub scen, czy też słów oznaczających uczucia lub kojarzących się z emocjami. W takim przypadku obserwuje się zwykle, że bodziec docelowy jest inaczej oceniany pod wpływem działania sygnałów emocjonalnych. Na przykład bodziec pierwotnie neutralny może nam się wydawać sympatyczny lub niesympatyczny, w zależności od emocjonalnego znaku zastosowanego impulsu emocjonalnego.

W literaturze podmiotu można znaleźć wiele badań wskazujących na możliwość nieświadomego przetwarzania informacji. Na podstawie jednego z nich sformułowano tzw. efekt synonimu. Jest to spowolnienie reakcji na sygnały pojawiające się w kanale ważnym, gdy w kanale ignorowanym występują ich synonimy (Treisman, Squire, Green, 1974; Treisman, Sykes, Gelade, 1977). Badani nie mają świadomości występowania synonimów w kanale ignorowanym, a zwłaszcza nie zdają sobie sprawy z ich wpływu. Pisząc o kanale ważnym, badacze mają na myśli prezentację głównych bodźców, na których badany skupia uwagę i świadomość. W kanale ignorowanym znajdują się natomiast bodźce podProgowe. Kolejne badanie mówi o efekcie nieuświadomionej podpowiedzi. Badacze prosili osoby badane o wykonanie kolejno dwóch zadań. Pierwsze polegało na zapamiętywaniu listy wyrazów, a drugie – na rozwiązywaniu anagramów (układanie wyrazów z losowo rozrzuconych liter). Niektóre słowa, stanowiące rozwiązanie anagramów, były obecne na liście wyrazów do zapamiętania. Mimo iż badani nie zdawali sobie sprawy z relacji między obu zadaniami, rozwiązywali znacznie więcej anagramów wtedy, gdy słowa i stanowiące ich rozwiązanie znajdowały się na zapamiętywanej uprzednio liście bodźców. Seria kolejnych eksperymentów stanowiących aRgument na rzecz tezy o nieświadomym przetwarzaniu bodźców opierała się na rozwiązywaniu pewnych niejasnych zadań przez osoby badane. W ich trakcie lub jakiś czas przed, badanym prezentowane były wskazówki pomocne w ich interpretacji w postaci bodźców podprogowych. Stwierdzono, że badani wykorzystywali podpowiedzi, choć nie byli w stanie odtworzyć jakichkolwiek informacji pochodzących z kanału ignorowanego, w którym były zawarte (Lackner i Garrett 1972, Mackay 1973, Holender 1986). W 1976 roku Dallas i Merikle przeprowadzili kolejny eksperyment. Wykazali, że prawidłowa reakcja na słowo prezentowane w kanale ważnym (np. samochód) może być znacznie przyspieszona, gdy w kanale ignorowanym pojawi się słowo semantycznie (znaczeniowo) z nim związane (np. kierownica). Co ciekawe, jest to odwrotny efekt do opisanego wcześniej efektu synonimu. Przedstawienie kolejnego eksperymentu wymaga wprowadzenia w zagadnienie warunkowania. Jest to uczenie pewnych odruchowych reakcji na przedstawione bodźce. Podanie psu pokarmu powoduje wydzielanie śliny. Gdy wielokrotnie przed podaniem jedzenia będziemy wprowadzać tzw. bodziec warunkowy (np. dźwięk dzwonka) to po pewnym czasie wydzielanie śliny będzie się odbywać tylko przy prezentacji tego bodźca warunkowEgo – użycia dzwonka bez podania pokarmu. Grupa badaczy uwarunkowała osoby badane na określone słowa, poprzedzając ich prezentację delikatnym szokiem elektrycznym. Zaobserwowano, że reakcja elektrodermalna występująca po szoku elektrycznym wystąpiła niezależnie od tego czy bodziec warunkowy (określone słowa) pojawiał się w kanale ważnym czy ignorowanym, jako bodźce podprogowe (Corteen i Dunn, 1974; Corteen i Wood, 1972). Nieco później wykazano również, że podobna reakcja występuje w odpowiedzi na synonimy słów skojarzonych z szokiem elektrycznym w kanale ignorowanym (Von Wright, Anderson i Stenman, 1975). Stanowi to dowód na to, że informacje w postaci bodźców podprogowych mogą prowadzić do nieuświadomionych, specyficznych reakcji psychofizjologicznych organizmu – reakcji, których nie jesteśmy w stanie świadomie kontrolować. Ludzki mózg zdolny jest do nieświadomego, semantycznego przetwarzania bodźców. Oznacza to, że ma zdolność analizowania znaczenia słów bez konieczności obecności świadomości. Osoby badane poproszono o ocenienie czy podany na ekranie ciąg liter jest poprawnie sformułowanym wyrazem ich języka ojczystego. Okazało się, że decyzja o tym czy dane słowo należy do ojczystego języka była znacznie szybsza, gdy wcześniej zaprezentowano bodziec peryferyczny semAntycznie związany z podanym na ekranie ciągiem liter (Neil, 1977). W późniejszych latach badania prowadzone w tym paradygmacie potwierdziły uzyskane wyniki (McNamara, Altarrriba, 1988). Podobne wnioski dotyczące nie tylko poprzedzania peryferycznego a również podprogowego uzyskano w kolejnym eksperymencie. Fowler wraz ze współpracownikami w 1981 roku prezentował bodźce zbyt krótko na możliwości percepcyjne badanych oraz następnie poddawał je maskowaniu. Wpływ tych podprogowych sygnałów był równie silny jak w przytaczanym, poprzednim eksperymencie. Co więcej, Fishler i Goodman (1978) wykazali, że bodźce podprogowe mogą czasem działać silniej niż bodźce nadprogowe (długie).

Przedstawione eksperymenty z pewnością stanowią mocne argumenty na rzecz tezy o możliwości przetwarzania przez mózg sygnałów, które nie są dostępne naszej świadomości. W pewnej części społeczeństwa pokutuje jednak mityczne przekonanie, jakoby w ten sposób media, agencje reklamowe, służby specjalne czy świat polityczny programowały nasze bezbronne umysły. Podprogowe treści umieszczane w reklamach w postaci ultraszybkich obrazów danych produktów lub logo firm czy peryferycznych treści erotycznych są odpowiedzialne za uzależnienia, konkretne wybory konsumenckie i polityczne. W skuteczność przekazów podprogowych wierzy od 59% do 83% studentów psychologii (Brwon, 1983; Taylor, Kowalski, 2003).

Przedstawione powyżej eksperymenty są jednak przeprowadzane w ściśle kontrolowanych i specjalnie zaprojektowanych warunkach laboratoryjnych, dlatego nadmierne ekstrapolowanie wyników i pochopne wyciąganie wniosków jest nieuprawnione. PonaDto otrzymany efekt jest słaby i krótkotrwały – do 1/10 sekundy (Lilienfeld, Lynn, Ruscio, Bayerstein, 50 wielkich mitów psychologii popularnej; Greenwald). Wyniki badań Macka i Rocka (1998) oraz Underwooda wskazują na stosunkowo płytki poziom przetwarzania znaczenia informacji podprogowych. Dodatkowo, w badaniach dotyczących bodźców peryferycznych, badacze nie zawsze posiadali pewność dotyczącą braku świadomości badanych o tych sygnałach. Należy zatem ostrożnie intepretować wnioski z przedstawionych eksperymentów (Nęcka, Orzechowski, Szymura, 2006).

Przyjrzyjmy się zatem bardziej bezpośrednim dowodom na rzecz tezy o programowaniu naszych umysłów. Jednym z pierwszych argumentów przemawiających za dużym wpływie komunikatów podprogowych na wybory konsumenckie miał być eksperyment przeprowadzony przez specjalistę od reklamy Jamesa Vickarego w 1957 roku. Ogłosił on, że zwiększył sprzedaż coca-coli o 18% i popcornu o 57% w kinie poprzez dodanie klatek filmowych z komunikatami podprogowymi zachęcającymi do kupna tych produktów. Jednak żadna próba replikacji tego eksperymentu nie powiodła się, a sam Vickary przyznał się w 1962 do sfabrykowania badań, próbując ratować swoją firmę konsultingową. Za zgodą władz wyświetlano również w USA reklamę, w której podprogowo i bezskutecznie sugerowano seryjnemu mordercy, aby zgłosił się na policję.

Przeprowadzono natomiast rzetelne badania na temat wpływu przekazu podprogowego na wybory konsumenckie. Ich wynIki wskazują, że nie da się za pomocą tej techniki wyzwolić danej potrzeby (np. kupna napoju), natomiast może wpływać na to, w jaki sposób jest zaspokajana (preferencja wyboru napoju). Efekt ten zaobserwowano tylko w warunkach laboratoryjnych. Ponadto muszą być spełnione dwa warunki: marka napoju musi być wcześniej znana badanemu oraz musi wcześniej odczuwać pragnienie. Podobne wyniki uzyskano również w nawiązaniu do zwiększenia uprzedzeń rasowych. Gdy białym badanym prezentowano podprogowo zdjęcia białych twarzy nastąpił wzrost postaw negatywnych względem twarzy czarnych, ale pod warunkiem wcześniejszej obecności uprzedzeń (Smith, P. K., Dijksterhuis, A., & Chaiken, S., 2008). Nie udało się wyzwolić niechęci do innych ludzi za pomocą przekazu podprogowego. Jest to dalekie od wyciągnięcia wniosku o możliwości kontroli naszych umysłów.

W serii książek Wilson Brian Key, wykładowca psychologii pisze o istnieniu spisku wpływającego na wybory konsumentów poprzez umieszczanie w reklamach podprogowych treści erotycznych. Swoich hipotez nigdy jednak nie zweryfikował oraz nie przedstawił żadnych dowód na poparcie tezy. Inni naukowcy zbadali jednak wpływ nieuświadomionych treści seksualnych. Jedyne wnioski świadczą o tym, że prezentacja takich bodźców wywołuje spadek podniecenia u kobiet, a u mężczyzn pozostaje na niezmienionym poziomie. Dodatkowo po takiej sesji dużo łatwiej wywołać erotyczne myśli u obu płci. Niewiele jednak zmienia to w nawiązaniu do wpływania na wybory konsumenckie.

Zespół Anthony’ego Greenwalda w 1991 roku metodą podwójnie ślepej próby przebadał taśmy magnetofonowe zawierające przekaz podprogowy mający usprawniać pamięć lub poprawiać samoocenę. Wyniki tych badań jasno wskazywały na obecność efektu placebo (Greenwald, Spangenberg, Pratkanis, Eskenazi, 1991).

W pewnym okresie obawiano się również, że utwory zespołów metalowych, np. Judast Priest zawierają satanistyczny przekaz słyszany, kiedy nagranie zostaje odtworzone od tyłu. Mają one między innymi zachęcać do samobójstwa. Taką możliwość zbadano już w 1985 roku. Naukowcy John Vokey i J. Don Read przeprowadzili eksperymeNt odrzucający tę hipotezę. Badaczom nie udało się nawet wywołać uczucia swędzenia poprzez ukryty w muzyce przekaz podprogowy (Mitchell).

Możliwość kontroli umysłów bierze się również z błędnego rozumienia procesów psychicznych. Pewne z nich z całą pewnością zachodzą poza naszą świadomością, jednak wizja Freuda mówiąca o determinacji ludzkiego zachowania poprzez id - siedlisko prymitywnych i nie poddających się kontroli pragnień - została już dawno odrzucona przez większość współczesnych psychologów.

Podsumowując, przekaz podprogowy nie jest w stanie wyzwolić chęci, potrzeby danego zachowania. Co najwyżej istnieje szansa na wzrost prawdopodobieństwa wyboru jednego produktu kosztem drugiego, jednak dotychczas zjawisko to jest potwierdzone tylko w warunkach laboratoryjnych. Nie potrzeba również przywoływania spiskowych teorii do opisu tych zjawisk. Dużo mniej wyrafinowane techniki (niektóre z nich w dodatku uświadomione przez podmiot ich działania) są znacznie skuteczniejsze. Psychologia posługuje się dobrze zbadanym efektem czystej ekspozycji - jest to zjawisko polegające na zmianie ustosunkowania afektywnego wobec obiektu na skutek zwiększenia liczby kontaktów z nim, bez konieczności świadomego rozpoznawania bodźca (Zajonc, 1968). Lubimy bardziej te bodźce, z którymi spotkaliśmy się wcześniej, nawet jeśli nie zdajemy sobie sprawy z tego, że już je widzieliśmy. W dobie nowoczesnych technologii zaprojektowanie więc stosownego narzędzia „kontroli umysłu” nie stanowi dużeGo wyzwania. W programie do edycji filmów należy wkleić odpowiedni kadr w materiał udostępniony później na szeroko dostępnej, internetowej platformie video.

Czytelniku, jeżeli dotarłeś do tego miejsca, stanowisz dowód na słabe działanie przekazu podprogowego, którego umieściłem w tym tekście.

 

Autor: Marcin Kopyciok

Literatura:

  1. Karremans J. C. i in. (2006). Beyond Vicary’s fantasies: The impact of subliminal priming and brand choice. Journal of Experimental Social Psychology 42, 792–798
  2. Lilienfeld S.O. i in. (2011). 50 wielkich mitów psychologii popularnej. Warszawa: Wydawnictwo CiS Warszawa – Stare Groszki, s. 73-86
  3. Nęcka E., Orzechowski J., Szymura B. (2006). Psychologia poznawcza. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, s. 221-228
  4. Słabosz, A i Szymura, B. (2002). Czy znaczenie sygnału przetwarzamy tylko świadomie? W: M. Jarymowicz i R.K. Ohme (red.), Natura automatyzmów (42-44). Warszawa: Wydawnictwo Instytutu Psychologii PAN
  5. Smith, P. K., Dijksterhuis, A., & Chaiken, S. (2008). Subliminal exposure to faces and racial attitudes: Exposure to Whites makes Whites like Blacks lessJournal of Experimental Social Psychology, 44(1), 50-64
  6. Williams, L. M.; Liddell, B. J.; Kemp, A. H.; Bryant, R. A.; Meares, R. A.; Peduto, A. S.; Gordon, E. (2006). Amygdala–prefrontal dissociation of subliminal and supraliminal.... Human Brain Mapping 27 (8): 652–661
  7. Zajonc R. (1968). Attitudinal effects of mere exposure. Journal of Personality and Social Psychology. 9, część 2, s. 1-27
  8. Subliminal suggestions do not work, research finds. The Guardian (2012)
    https://www.theguardian.com/education/2012/may/21/subliminal-suggestions-itching-improbable-research
  9. UW Psychologists Develop First Reproducible Method Showing Subliminal Messages Can Influence Behavior, Thought Processes. EurekAlert! | AAAS (1996)
    https://www.eurekalert.org/pub_releases/1996-09/UoW-UPDF-200996.php

 

 


  • Opublikowane 13 Wrzesień, 2018

Rola czynników indywidualnych i środowiskowych w etiologii wypalenia zawodowego

Coraz częściej wymagania, które stawia pracodawca, są zbyt wysokie w stosunku do zasobów i kompetencji pracowników. Zdarza się również odwrotna sytuacja – zbyt niskie wymagania w stosunku do możliwości pracowników. Oba te przypadki mogą doprowadzić do wystąpienia stresu i w konsekwencji do wypalenia zawodowego.

Niezależnie od rodzaju pracy możemy doświadczać stresu. Do stresogennych czynników, które mogą pojawić się w pracy, należą: przeciążenie pracą, presja czasu, monotonia, brak wsparcia społecznego, niesprawiedliwe traktowanie, brak perspektyw rozwoju, zły klimat organizacyjny, brak wyraźnych osiągnięć w pracy zawodowej (Bartkowiak, 2009). Szerzej opiszę je w dalszej części artykułu.

Wypalenie zawodowe - definicje

Wg H.I. Freudenbergera wypalenie zawodowe jest to: ,,stan wyczerpania spowodowany nadmiernymi żądaniami stawianymi przez środowisko i daną osobą” (Freudenberg, Richelson, 1980, za: Sęk, 2006, s. 35). Na poziomie fizycznym może ono objawiać się bólami głowy i zmęczeniem; na poziomie behawioralnym huśtawką nastrojów i łatwością wpadania w złość. Na poziomie psychicznym natomiast mogą pojawić się takie objawy jak: zniechęcenie i ciągłe uczucie znudzenia (Bartkowiak, 2009).

Wypalenie zawodowe to dynamiczny i złożony proces. Ze względu na to, że każdy człowiek jest inny, posiada inne zasoby, inny typ osobowości, posługuje się innym stylem rozwiązywania problemów, każda osoba inaczej będzie interpretowała wydarzenia świata zewnętrznego. Według H. Sęk (2006) styl rozwiązywania problemów poprzez innowację ma znaczenie dla powstrzymania wypalenia. To czy wierzymy we własne siły, jaki mamy obraz własnej osoby, gdzie umiejscawiamy kontrolę, ma wpływ na to czy czynniki środowiskowe wpłyną na nas dostatecznie, by rozwinął się syndrom wypalenia zawodowego (Bartkowiak, 2009). Nie uważam jednak, że jest to problem jednostki, że ,,winę” należy zrzucić na pracownika, który ma dane nastawienie, styl rozwiązywania problemów czy oczekiwania wobec pracy, które są zbyt wygórowane. Organizacja, w której pracuje człowiek, jest odpowiedzialna za stwarzane warunki. Konsekwencje wypalania zawodowego pracowników takie jak: straty finansowe, spadek jakości i wydajności pracy powodują, że nie jest to ,,problem” tylko pracownika (Maslach, Leiter, 2011).

W dalszej części artykułu omówię czynniki, które mogą wpłynąć na pojawienie się wypalenia zawodowego, pokazują one, że ważna jest nie tylko praca nad sobą, ale zmiana w otoczeniu tej osoby, w kontekście np. stworzenia właściwego klimatu emocjonalnego, zmian w zakresie pełnionych obowiązków.

C. Maslach podaje trochę inną definicję wypalenia niż Freudenberg: ,,wypalenie jest zespołem wyczerpania emocjonalnego, depersonalizacji i obniżonego poczucia dokonań osobistych, który może wystąpić u osób pracujących z innymi ludźmi w pewien określony sposób.” (Pines, 2006). Wyczerpanie emocjonalne jest związane z poczuciem, że osoba jest zbyt obciążona emocjonalnie i jej zasoby zostały mocno wyczerpane. Czuje chroniczne zmęczenie, jest sfrustrowana, perspektywa kolejnego dnia w pracy jej nie cieszy. Depersonalizacja dotyczy bardzo chłodnego zachowania, negatywnego lub obojętnego reagowania na pacjentów lub klientów (Bartkowiak, 2009). Polega ona na tym, że pracownik okazuje znikome zainteresowanie drugim człowiekiem, jest nastawiony bardziej przedmiotowo aniżeli podmiotowo wobec niego. Natomiast obniżone poczucie dokonań osobistych odnosi się do tego, że osoba nie czuje się kompetentna, można zauważyć spadek poczucia własnej skuteczności (Bartkowiak, 2009). Wiąże się to z utratą wiary we własne siły, zmniejszeniem produktywności pracownika, ale również z negatywnym wpływem na życie osobiste (Wielgus, Tomaszewski, 2013).

Model indywidualno-środowiskowego dopasowania

Maslach i Leiter (za: Chirkowska-Smolak, 2009) odwoływali się do modelu indywidualno-środowiskowego dopasowania, który zakłada, że im lepsze dopasowanie jednostki do pracy, tym mniejszy stres. Niedopasowanie występuje w momencie, gdy oczekiwania i potrzeby człowieka nie są zaspokojone z powodu niewystarczających zasobów w środowisku, gdy wymagania w pracy są zbyt niskie lub zbyt wysokie w stosunku do możliwości pracownika. Inni badacze zwrócili uwagę na brak równowagi pomiędzy wysiłkiem a otrzymywaną nagrodą, który może prowadzić do negatywnych skutków zdrowotnych (Cieślak, Klonowicz, 2005).

Model wymagania-kontrola-wsparcie

Kolejnym modelem wypalenia zawodowego jest model wymagania-kontrola-wsparcie, który mówi o tym, że na komfort pracy wpływają wymagania, czyli zadania i oczekiwania wobec pracownika; kontrola, czyli możliwość wykorzystania posiadanych kompetencji oraz wsparcie, które może redukować wpływ wysokich wymagań i małej kontroli (Cieślak, Klonowicz, 2005).

Zawody szczególnie podatne na wypalenie zawodowe

Wypalenie zawodowe to wyczerpanie sił, które pojawia się z powodu stresujących warunków pracy. Osoby, które przez długi czas pracują w obciążających psychicznie warunkach, są charakterystyczną grupą, w której pojawia się burnout syndrome. Są to przede wszystkim przedstawiciele zawodów, które wymagają częstego kontaktu z innymi ludźmi, zwłaszcza takimi, którzy znajdują się w ciężkiej sytuacji np. lekarz, nauczyciel, pielęgniarka, pracownik społeczny. W takich zawodach bardzo częste jest zaangażowanie w relacje z drugą osobą, co może być źródłem cierpienia i negatywnych emocji (Kozak, 2009). Bardzo ważne jest, by zachować równowagę pomiędzy dwoma biegunami: zaangażowaniem oraz powściągliwością. Praca z osobami, które oczekują od nas pomocy, jest wymagająca. Przede wszystkim dlatego, że niejako wymaga od pracownika pewnej dozy współczucia, życzliwości, okazania troski, oraz niemalże ciągle pracownik doświadcza kontaktu właśnie z osobami, które potrzebują pomocy. Jest cały czas w stanie napięcia, ponieważ chce zapewnić konkretną pomoc, ale jednocześnie angażuje się emocjonalnie w problemy drugiego człowieka (Bilska, 2004). Pierwszą zasadą udzielana pierwszej pomocy jest zadbanie o swoje bezpieczeństwo. Bezpieczeństwo ratownika jest nadrzędne. Myślę, że właśnie ta zasada, która funkcjonuje na gruncie medycznym, powinna zostać przeniesiona również na inne płaszczyzny zawodowe, w których zadaniem jest pomaganie innym osobom.

Przyczyny rozwinięcia się wypalenia zawodowego

Przyczyny powodujące syndrom wypalenia zawodowego można podzielić na trzy grupy (Ostrowska, Michcik, 2013):

  • czynniki indywidualne/osobowościowe
  • czynniki interpersonalne
  • czynniki organizacyjne.

Czynniki indywidualne/osobowościowe

Do grupy czynników indywidualnych należą: dane demograficzne (płeć, wykształcenie, wiek, status związku), osobowościowe oraz postawy wobec pracy. Badania wskazują na to, że częściej wypalenie zawodowe dotyczy osób młodych, osób z wyższym wykształceniem, a także osób samotnych. Osoby, które mają problemy w radzeniu sobie ze stresem i niską odporność psychiczną, także będą bardziej narażone na wypalenie zawodowe. Kolejne istotne czynniki ryzyka to: wysoka neurotyczność, wrogość, depresja, impulsywność, nadwrażliwość oraz nieśmiałość (Ostrowska, Michcik, 2013).

Odnośnie postaw wobec pracy okazuje się, że stawianie sobie nierealistycznych oczekiwań również może wpłynąć na wystąpienie tego syndromu. Mężczyźni częściej doświadczają depersonalizacji, są bardziej chłodni w stosunku do klientów, pacjentów, co może wiązać się z stereotypową rolą męską, która opiera się na sile i niezależności (Greenhouse, 2005). Jeżeli ktoś zewnętrznie umiejscawia kontrolę może mieć to zarówno pozytywny, jak i negatywny wpływ. W przypadku negatywnego będzie to wpływało na poczucie małej własnej skuteczności i niekompetencji np. lekarz, który uratuje życie pacjentowi, może patrzeć na to wydarzenie z perspektywy przypadku, nie jako sukces, który osiągnął dzięki posiadanym umiejętnościom. Cechy perfekcjonisty – nieakceptowanie słabości, błędów, potrzeba utrzymywania najwyższego poziomu również sprawiają, że osoba jest bardziej podatna na wystąpienie wypalenia (Maslach, Leiter, 2011), ponieważ o wartości takiej osoby będą dowodzić sukcesy, które osiąga i pozytywna ocena społeczna. Ciągła chęć poprawy, stawianie sobie bardzo wysokich wymagań może doprowadzić do przemęczenia i frustracji. Nieznajomość własnego ja, swoich potrzeb, słaby kontakt z własnymi emocjami i uczuciami (Wielgus, Tomaszewski, 2013) będą prowadzić do korzystania z niewłaściwych strategii radzenia sobie, z zauważeniem z czego wynikają stany wewnętrzne, z deprywacją potrzeb.

Człowiek z cechami osobowości typu unikająca będzie skupiony na unikaniu ryzyka, kontaktów z innymi, będzie się bał krytyki i porażki. Unikająca postawa przekłada się na wyniki pracy, które są poniżej jego możliwości, poczucie bycia gorszym i nie radzenie sobie w środowisku pracy może doprowadzić do pojawienia się zmęczenia, frustracji (Wielgus, Tomaszewski, 2013). Wypalenie często występuje u osób z wysokim poziomem motywacji (Bartkowiak, 2009), ze zbyt wielkimi oczekiwaniami wobec pracy, małą odporność na stres. Z kolei posiadanie osobowości typu D, czyli tzw. osobowości stresowej, która charakteryzuje się negatywną emocjonalnością, gdzie wrogie emocje są kierowane do siebie i mało ujawniane, również jest potencjalną przyczyną wystąpienia wypalenia.

Kolejnym czynnikiem, który może mieć wpływ na pojawienie się wypalenia zawodowego, jest niekorzystanie z sieci wsparcia społecznego. Niektóre osoby nie potrafią sięgać po pomoc, niektóre zaś nie posiadają wcale takiego zasobu. W przypadku niskiego poczucia własnych kompetencji pracownik może czuć się przytłoczony swoimi obowiązkami, doszukiwać się błędów w swojej pracy i obarczać nimi siebie. To samo dotyczy niskiej samooceny i poczucia własnej wartości. Niektórzy pracownicy odczuwają poczucie winy w związku z niezapewnieniem wystarczającej pomocy innym ludziom (Sęk, 2006).

Czynniki interpersonalne

Do grupy czynników interpersonalnych należą relacje między pracownikiem a klientem, pomiędzy pracownikiem a przełożonym, oraz pracownikiem a współpracownikami. Jeżeli komunikacja w pracy jest niewłaściwa np. polecania wydawane pracownikowi nie są jasne, nie ma on możliwości wyrazić swojego zdania, podzielić się swoją opinią lub jest znieważany, lekceważony taka atmosfera będzie źródłem dyskomfortu i stresu, co znowu może doprowadzić do wyczerpania emocjonalnego i ostatecznie do wypalenia zawodowego.

,,Wypalenie może być zarówno skutkiem, jak i przyczyną braku właściwych relacji społecznych” (Wielgus, Tomaszewski, 2013, s. 45). Może być tak, że ucieczka w pracę jest kompensacją dla braku relacji, problemów w kontaktach z innymi. Brak wsparcia społecznego, emocjonalnego jest istotnym czynnikiem, który będzie wpływał na to, jak będziemy reagować na sytuacje stresowe. Kiedy dzieje się w naszym życiu coś złego i nie mamy kogoś, kto nas wspiera w ciężkich chwilach, kto może nas ,,odciążyć” lub ofiarować konkretną pomoc np. materialną, nie radzimy sobie zbyt dobrze.

Bardzo ważne są relacje pomiędzy pracownikiem a pacjentem, klientem, uczniem. Jeżeli pracownicy zbyt angażują się w problemy osób, które oczekują od nich pomocy, porady, opieki, mogą zacząć traktować problemy innych osób jako zagrożenie dla siebie (Kozak, 2009). Przede wszystkim pracownik powinien zadbać o swoje zasoby, o swoje dobro psychiczne, a następnie zadbać o klienta. Brak równowagi pomiędzy zaangażowaniem emocjonalnym, a chronieniem własnych zasobów może być głównym czynnikiem odpowiedzialnym za pojawienie się wypalenia zawodowego w grupach zawodowych, których celem jest niesienie pomocy innym.

Czynniki organizacyjne

Ostatnia grupa spośród wymienionych czynników to czynniki organizacyjne, środowiskowe. Do tej grupy można zaliczyć warunki pracy, styl zarządzania pracownikami, monotonię w wykonywanych zadaniach, czas pracy i jej zmianowość. Jeżeli pracownik znajduje się w organizacji, gdzie jego pracodawca jest autokratyczny, czyli sam podejmuje decyzje a na pracownikach wymusza jedynie podporządkowanie się im, stosuje przymus i ścisłą kontrolę (Jasińska, 2009), praca w takich warunkach nie będzie przebiegała w przyjemnej atmosferze. Praca zmianowa dla wielu osób jest źródłem stresu, przede wszystkim dlatego, że wpływa na funkcjonowanie organizmu (Kozak, 2009). Znam osoby, które pracowały zarówno codziennie po 8 godzin, jak i na zmiany, i każda z tych osób mówiła, że praca zmianowa bardzo ich męczy, wiąże się z rozregulowaniem zegara biologicznego i mimo pracowania przez dłuższy czas w ten sposób osoby te nadal miały problemy z przyzwyczajeniem się do takiej pracy. Jeżeli pracownik pracuje dłużej niż 40 godzin tygodniowo, np. w zawodach medycznych bardzo często się to zdarza, ryzyko wystąpienia syndromu wypalenia zawodowego jest większe. Kozak (2009) pisał o wpływie wydłużonego czasu pracy na zwiększenie liczby zgonów z powodu ataku serca. Dojazd do pracy oraz możliwe delegacje także są czynnikami mającymi wpływ na wypalenie zawodowe. Niekomfortowy i długi dojazd do pracy, częste delegacje, które są równoznaczne ze spędzaniem małej ilości czasu w biurze i w domu, powodują niepokój i są uciążliwe (Kozak, 2009).

Maslach i Leiter podzielili czynniki środowiskowe, czyli organizacyjne, na sześć grup: przeciążenie pracą, kontrolę, wynagradzanie i docenianie, relacje społeczne, sprawiedliwość i wartości (Bartkowiak, 2009, Maslach, Leiter 2011, Ostrowska, Michcik, 2013, Tomaszewski, Wielgus, 2013).

Przeciążenie pracą wiąże się ze zbyt dużą ilością wykonywanych obowiązków lub złożonością zadań (Bartkowiak, 2009). Konsekwencje, które wynikają z tego przeciążenia mają wpływ na pojawienie się wypalenia zawodowego. Ciągłe zaabsorbowanie pracą, skupianie się na możliwych rozwiązaniach problemów zawodowych podczas spędzania czasu z rodziną, bycie nieobecnym w życiu rodzinnym z powodu zmęczenia wynikającego z przepracowania będzie odbijało się na kondycji psychicznej pracownika i jego najbliższych, na funkcjonowaniu rodziny. Jak już opisano powyżej wsparcie społeczne jest bardzo ważnym czynnikiem, który pomaga przezwyciężyć syndrom wypalenia zawodowego (Sęk, 2006). Jeżeli go brak ze strony członków rodziny, osób ważnych dla pracownika, syndrom ten może się rozwinąć.

Gdy pracownik nie czuje sprawczości, nie ma możliwości kontrolowania swoich zadań np. dzieje się tak w przypadku pracowania przy taśmie produkcyjnej, gdzie trzeba wykonywać kolejno konkretne zadania i nie ma miejsca na ‘wolność’ i kreatywność w działaniu (Bartkowiak, 2009). Jeżeli osoba nie uczestniczy w podejmowaniu decyzji lub na jej barki jest nakładana zbyt duża odpowiedzialność mówimy o czynniku braku kontroli (Chirkowska-Smolak, 2009). Prawdopodobnie większość z nas chce mieć moc sprawczą, chce móc zmieniać rzeczy wedle swojego upodobania. Wiele osób spędza w pracy każdego dnia ok. 8 godzin, jest to dosyć spora jego część. Jeżeli przez te 8 godzin musimy wykonywać polecenia od A do Z, nie jesteśmy w stanie wprowadzać zmian, jesteśmy stale monitorowani i mamy ograniczone możliwości rozwiązywania problemów, nie będziemy czuć się dobrze w takich warunkach. Pracownik może mieć wrażenie, że jest jedynie trybikiem w większej maszynie, że jego praca nie jest taka istotna i potrzebna lub, że jego kompetencje są zbyt niskie i dlatego nie współuczestniczy w podejmowaniu decyzji.

Bycie docenianym, za to co się robi, jest bardzo ważnym czynnikiem motywującym do pracy. Każdy z nas chce zostać nagrodzonym za dobrze wykonaną pracę, czujemy wtedy satysfakcję, mamy świadomość tego, że ktoś widzi nasze sukcesy i nas ceni. Gdy tego brakuje i nie otrzymujemy gratyfikacji za wykonane zadania lub gdy nasze zarobki są niskie, nieproporcjonalne do wykonywanej pracy, możemy czuć się deprecjonowani przez pracodawcę (Bartkowiak, 2009). W pracy, w której nie będziemy czuć się wartościowi, będzie spadać poczucie własnej wartości i samoocena, co może doprowadzić do pojawienia się wypalenia (Chirkowska-Smolak, 2009).

Do relacji społecznych należą interakcje, w które wchodzimy z pracodawcą i współpracownikami. Praca w niekorzystnym klimacie, gdzie często pojawiają się kłótnie, komunikacja jest zaburzona, osoby wzajemnie podważają swoje umiejętności i brakuje wsparcia wobec siebie prowadzi do tego, że źle czujemy się w miejscu pracy (Ostrowska, Michcik, 2013). Chodzenie do niej może wiązać się z odczuwaniem stresu, napięcia (Kozak, 2009). Coraz częściej można spotkać się z określeniem ,,wyścig szczurów”, który oznacza rywalizację w miejscu pracy, której celem jest pogoń za awansem, uzyskaniem uznania pracodawców. Częściej niż kiedyś ludzie zmieniają miejsce pracy, mogą pojawiać się większe problemy z zaadaptowaniem w nowym miejscu, ale również ze względu na to, że jest coraz mniejsze zaufanie wobec współpracowników, którzy mogą czekać na okazję, by zapunktować u szefostwa naszym kosztem – naszą wpadką, nie stwarzamy głębszych więzi z innymi. Można zauważyć, że kontakt tzw. face-to-face również jest coraz rzadszy. Często zamiast przejść do biura położonego piętro wyżej ludzie wybierają szybszy i wygodniejszy e-mail, a to znowu powoduje powstawanie raczej powierzchownych relacji. Myślę, że każda osoba preferuje pracę, w której ma możliwość porozmawiać otwarcie z inną osobą, jeżeli odczuwa taką potrzebę, oraz pracę, w której współpracownicy są dla siebie życzliwi.

Sprawiedliwość – a w zasadzie jej brak przejawia się w dyskryminowaniu pracownika lub faworyzowaniu innych (Ostrowska, Michcik, 2013). Poczucie sprawiedliwości jest ważnym czynnikiem, który również wpływa na komfort naszej pracy. Jeżeli nasze zdanie jest lekceważone, nasza osoba ignorowana, jesteśmy w jakiś sposób wykluczani lub widzimy, że inne osoby są przesadnie nagradzane przy np. jednoczesnym pomijaniu naszych sukcesów to może to wpłynąć na złą atmosferę w pracy, pojawienie się frustracji i doprowadzić do zaburzenia relacji interpersonalnych (Chirkowska-Smolak, 2009). Może to również mieć wpływ na to, jak pracownik będzie się czuł wobec swoich kompetencji. Wcześniej wymienione czynniki również mogą się z tym wiązać. Jeżeli nasze zdanie nie jest brane pod uwagę, nikt nas nie docenia, jesteśmy izolowani, czujemy się wykluczeni oraz dyskryminowani, możemy poczuć się gorsi. Nawet jeżeli nasze kompetencje obiektywnie są bardzo wysokie, jesteśmy wartościowymi pracownikami i wiele wnosimy do miejsca pracy, możemy zacząć czuć się przeciwnie – niekompetentni, niewartościowi.

Wartości – ich konflikt występuje w momencie, gdy standardy, wartości wyznawane przez pracownika są rozbieżne w stosunku do oczekiwań, wymagań wykonywanej pracy (Ostrowska, Michcik, 2013). Chodzi o sytuacje, gdy pracownik jest zobligowany do podejmowania działań nieetycznych np. oszukiwania, unikania mówienia prawdy klientom (Bartkowiak, 2009). Lojalność pracownika wobec firmy i jej pracowników doprowadza do momentu, że wartości wyznawane przez niego są spychane na dalszy plan, a wyrzuty sumienia, które się pojawiają, mogą być zagłuszane poprzez ucieczkę w alkohol, zabawę, narkotyki.

Podsumowanie

Bardzo istotną kwestią według mnie jest zauważenie tego, że wypalenie zawodowe może spowodować pogorszenie się już istniejących problemów oraz spowodować nowe. Tworzy się błędne koło, i ciężko określić, co jest przyczyną, a co skutkiem wypalenia zawodowego. Bartkowiak (2009) pisała, że same czynniki organizacyjne nie są w stanie spowodować wypalenia, ważne są zasoby posiadane przez jednostkę. Moim zdaniem wypalenie zawodowe to wypadkowa predyspozycji indywidualnych, osobowościowych oraz tego na jakie warunki ta osobowość natrafia. Wydaje mi się, że w odpowiednich warunkach środowiskowych nawet odporna jednostka, z siecią wsparcia, z efektywnym stylem radzenia sobie może doświadczyć wypalenia, tak jak w świetnych, dostosowanych warunkach osoba, która jest bardzo lękliwa, nie potrafi nawiązywać kontaktów i ma bardzo niskie poczucie własnej skuteczności, może tego doznać.

Autor: Marta Staszik

Bibliografia:

Bartkowiak, G. (2009). Człowiek w pracy. Od stresu do sukcesu w organizacji. Warszawa: Polskie Wydawnictwo Ekonomiczne.

Bilska, E. Z. (2004). Jak Feniks z popiołów czyli syndrom wypalenia zawodowego. Niebieska Linia, 4, 1-8.

Chirkowska-Smolak, T., Z. (2009). Organizacyjne czynniki wypalenia zawodowego. Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny, 71, 257-272.  (zeszyt 4)

Cieślak R., Sęk H. (2005). Wsparcie społeczne a stres pracy i bezrobocia. W: H Sęk, R. Cieślak (red.), Wsparcie społeczne, stres i zdrowie (s. 152-169). Warszawa: PWN.

Greenglass, E. (2005). Różnice wynikające z ról płciowych, wsparcie społeczne i radzenie sobie ze stresem. W: H Sęk, R. Cieślak (red.), Wsparcie społeczne, stres i zdrowie (s. 138-151). Warszawa: PWN.

Jasińska, M. Z. (2009). Styl kierowania jako istotny element kształtowania zachowań w procesie zmian w organizacji. Zeszyty Naukowe Akademii Podlaskiej. Administracja i Zarządzanie, 83, 69-85.

Kozak, S. (2009). Patologie w środowisku pracy. Zapobieganie i leczenie. Warszawa: Difin.

Maslach, C., Leiter, M. (2011). Prawda o wypaleniu zawodowym. Co robić ze stresem w organizacji. Warszawa: PWN.

Michcik, A., Ostrowska, M. Z. (2013). Wypalenie zawodowe. Przyczyny, objawy, skutki, zapobieganie. Bezpieczeństwo pracy - nauka i praktyka, 8 (503), 22-15

Pines, A.M. (2000). Wypalenie w perspektywie egzystencjalnej. W: H. Sęk (red.) Wypalenie zawodowe. Przyczyny. Mechanizmy. Zapobieganie (s. 32-57). Warszawa: PWN.

Sęk, H. (2006). Wypalenie zawodowe u nauczycieli. Uwarunkowania i możliwości zapobiegania. W: H. Sęk (red.) Wypalenie zawodowe. Przyczyny. Mechanizmy. Zapobieganie  (s. 149-168). Warszawa: PWN.

Wielgus, A., Tomaszewski, J. (2013). Wypalenie zawodowe. Kraków: Wydawnictwo M.

 


Strony

Subscribe to Więc jestem RSS

Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.