Urodziłam się, więc jestem

 

 

Aldona Plewińska to codziennie wybuchający wulkan energii. Niepełnosprawna studentka Uniwersytetu Śląskiego, fotomodelka… Na prośbę dokończenia frazy „…, wiec jestem” odpowiada:

 „urodziłam się, więc jestem!. Mimo tego, że wielu ludzi wolałoby, żeby osoby takie jak ja zamknęły się w domach, ja tym że jestem, chciałabym pokazać innym osobom niepełnosprawnym, że też mają szansę i możliwość realizacji swoich pasji ”.

 

 

M.B. Aldono, pomimo niepełnosprawności jesteś osobą niezwykle charyzmatyczną. Skąd czerpiesz energię i siłę na to wszystko?

A.P. Szczerze mówiąc wydaje mi się, że to wszystko dzięki mamie. To ona zawsze uczyła mnie, że nie można się załamywać, tylko rozwijać, coś robić, mieć swoje pasje…

M.B. Skoro już jesteśmy przy tym temacie, jakie są Twoje pasje?

A. P. Jest ich dużo… Kiedyś uwielbiałam śpiewać, teraz bardziej wciągnął mnie fotomodeling i zdecydowanie chciałabym to kontynuować.

M.B. Fotomodeling to U Ciebie bardzo aktualny temat. Skąd wziął się pomysł na sesje zdjęciowe? To Twoja idea, czy dostałaś propozycję z zewnątrz?

A. P. Gdy byłam mała, marzyłam o profesjonalnej sesji zdjęciowej. Pewnego dnia zupełnie przez przypadek trafiłam na portal maxmodels. Dodałam tam kilka swoich zupełnie amatorskich zdjęć, zrobionych przez moją mamę. Szukałam fotografa, który chciałby nawiązać współpracę. Pewnego dnia odezwała się do mnie Magda Pietrzak z dość kontrowersyjną propozycją. To był projekt sesji z krwią i bandażami. Chciałyśmy nim zaszokować odbiorców… Zgodziłam się od razu. Udało nam się osiągnąć zamierzony efekt, gdyż odzew po tej sesji był ogromny. Większość opinii była pozytywna, ludziom się podobało i mnie z resztą też. Wtedy wiedziałam już, że fajnie byłoby to kontynuować…

M.B. Na kontynuację również znalazły się pomysły…

A.P. Od tamtej pory miałam już ponad 20 sesji! Mam nadzieję, że będą kolejne. Brałam udział w kilku teledyskach, udzielam wielu wywiadów… Cały czas coś się dzieje, wszystko idzie do przodu. Bardzo mi się to podoba!

M.B. Czy masz jakieś marzenie, które chciałabyś w tej branży zrealizować?

A.P. Przede wszystkim chciałabym być sławna i bogata. To jest cel, do którego dążę.

M.B. Czy zdarzają Ci się momenty zwątpienia? Chwile, w których myślisz, że to wszystko nie ma sensu?

A.P. Ostatnio, po wywiadzie dla Wirtualnej Polski, czytałam komentarze, które mocno mnie zaskoczyły. Można bardzo zmieszać człowieka z błotem, mimo iż zupełnie się go nie zna… Nigdy nie spodziewałam się takich uwag na swój temat. Jednak pisali je ludzie, których nie znam i wcale nie mam zamiaru się nimi przejmować. Zdarzają się takie właśnie chwile zwątpienia, ale one szybko mijają, bo już następnego dnia budzę się z nowymi pomysłami!

M.B. Poza byciem fotomodelką jesteś również studentką pierwszego roku komunikacji społecznej na Uniwersytecie Śląskim. Skąd taki wybór kierunku studiów?

A.P. Myślę, że po prostu mam tzw. parcie na szkło i lubię dużo mówić, stąd komunikacja społeczna.

M.B. Rzadko w świetle reflektorów spotykamy osoby niepełnosprawne. W jaki sposób ludzie Twoją niepełnosprawność odbierają?

A.P. Do niedawna sądziłam, że dobrze… Osoby zainteresowane oglądają, osoby niezainteresowane wyłączają telewizor lub zmieniają stronę internetową… Do niedawna, bo po przeczytaniu tych komentarzy na WP, byłam dosłownie zszokowana. Staram się tym nie przejmować, bo przecież ile jest ludzi, tyle też jest opinii… Oczywiście jest grono osób, które mnie wspierają i gorąco dopingują moim działaniom, na nich staram się koncentrować swoją uwagę.

M.B. Na Uniwersytecie Śląskim studiuje ponad 500 osób niepełnosprawnych… czy myślisz, że ich możliwość rozwoju jest nieograniczona? Czy niepełnosprawność może stanowić  barierę?

A.P. Ja widziałam tylko 3 takie osoby… Samorozwój nie ma granic, jednak nasze społeczeństwo nie jest przygotowane na zetknięcie się z osobami niepełnosprawnymi… Czasem kiedy my chcemy coś zrobić, ludzie potrafią zmieszać nas z błotem. Niestety nadal tak jest i mam nadzieję, że w przyszłości to się zmieni.

M.B. Czy czasem odnosisz wrażenie, że przekraczasz swoje własne granice?

A.P. Na pewno przekraczam swoje bariery fizyczne.. O 6 rano jadę na sesję, a później jeszcze mam w planie uczenie się i pracę… To jest troszeczkę niemożliwe, jednak ciągle muszę coś robić. Czasem jestem zmęczona, ale trudno…  Następnego dnia i tak umawiam się na kolejne wyjazdy.

M.B. Czy są jakieś wymierne przeszkody, które pojawiają się na Twojej drodze?

A.P. Czasem problemem jest sam dojazd do centrum miasta. Niestety autobusy często są wysokopodłgowe i wtedy to, że ja jestem silna i charyzmatyczna, nie ma najmniejszego znaczenia. Do autobusu i tak dzięki temu nie siądę… To czasem mnie dołuje. Mam nadzieję, że to się zmieni. Chciałabym pokazać całej Polsce, że są tacy ludzie jak ja. Jest nas bardzo dużo, dlatego wypadałoby lepiej dostosować warunki chociażby autobusów…

M.B. Oby to się udał! W imieniu portalu Więc Jestem! dziękuję Ci bardzo za rozmowę.

  REDAKTOR PROWADZĄCA PORTAL STUDENCKI SERWIS ROZWOJU WIĘC JESTEM! REDAKTOR DZIAŁU 'POMOC PSYCHOLOGICZNA' Kontakt: magdalena.bolek@us.edu.pl Wykształcenie: Absolwentka Wydziału Pedagogiki i Psychogii UŚ, kierunek Psychologia, specjalność psychologia sądowa oraz kliniczna człowieka dorosłego (obecnie doktorantka UŚ).  W trakcie szkolenie w nurcie terapii poznawczo-behawioralnej. (...)


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.