• Opublikowane 8 Kwiecień, 2015

W walce o swoją sprawność – o wadze wsparcia w rehabilitacji

Zdarza się tak, że nasi bliscy lub my sami, zostajemy postawieni w trudnej sytuacji życiowej. Kryzysy są różne, jednak kiedy przychodzi zmierzyć się z trudnościami w sferze ruchowej, jest nam szczególnie ciężko. Kiedy ktoś nagle zostaje pozbawiony możliwości swobodnego poruszania się, chodzenia, jego życie diametralnie się zmienia. Warto wtedy wiedzieć z jakiej pomocy skorzystać i w jaki sposób zawalczyć o powrót do sprawności fizycznej.

Zanim przejdę do wskazania istotnych aspektów rehabilitacji i powrotu do zdrowia, chciałabym podzielić się z Wami historią pewnego człowieka, historią, która zaczyna się w umyśle osoby poszkodowanej.

Pewien trzydziestosześcioletni mężczyzna, od zawsze aktywny fizycznie i energiczny, zachorował na niebezpieczną i rzadką chorobę neurologiczną. Był leczony sterydami, które spowodowały wiele ubytków w jego kościach. Pewnego dnia, gdy wstawał z fotela, złamało się sześć kręgów w jego kręgosłupie. Został poddany operacji, która miała odciążyć rdzeń kręgowy. Niestety pierwszym efektem zabiegu, był obrzęk rdzenia kręgowego. Wskutek czego mężczyzna stracił czucie od pasa w dół. Nie miał on również kontroli nad swoim układem wydalniczym. Można wyobrazić sobie, jak ogromny żal, złość i frustrację odczuwał z powodu tak nagłej zmiany w jego życiu. Całkowicie przykuty do łóżka szpitalnego, nie mógł pogodzić się ze swoją sytuacją. W szpitalu uzyskał bardzo ograniczoną pomoc psychiatryczną i psychologiczną, głównie w postaci leków antydepresyjnych. Psycholog odwiedził go zaledwie kilka razy. Za to stale był przy nim ktoś z rodziny – siostry, szwagrowie, matka, ojciec, kuzyni. Cała rodzina robiła co mogła, żeby zaspakajać różne jego potrzeby tak, aby czas w szpitalu nie był dla niego tak bardzo przykry. Podjęto decyzję o tym, że będzie on poddany rehabilitacji. Wiadomo było jednak, że nie jest to proces krótkotrwały. Nie było również pewne czy kiedykolwiek stanie na własnych nogach. Dziś, po siedmiu miesiącach od operacji, postawił swój pierwszy, samodzielny krok pod okiem rehabilitantów. Niezwykła historia walki o powrót do zdrowia skłoniła mnie do napisania tego krótkiego artykułu.

Jak właściwie powinna wyglądać rehabilitacja, żebyśmy mogli spodziewać się zadowalających efektów? Jak wielkie znaczenie ma dla pacjenta wsparcie ze strony rehabilitanta? Wiele zależy od indywidualnych predyspozycji pacjenta. Jednak wydaje się, że wsparcie ze strony specjalisty (nie tylko to fizyczne), jest bardziej znaczące niż mogłoby się wydawać. Wspomniany wcześniej mężczyzna, współpracował przez siedem miesięcy z kilkoma fizjoterapeutami. Każdy z nich był inny, jednak większość z nich robiła tylko minimum, które musiała spełnić w związku z zaleconą rehabilitacją. Po czterech miesiącach nie było prawie żadnych efektów. Rehabilitanci załamywali ręce, a pacjent był zdemotywowany i uskarżał się na brak sił i brak chęci do działania , zajadał smutki, nie stosował się do zaleconej diety, co spowodowało pojawienie się pewnego rodzaju wyuczonej bezradności. Podczas ćwiczeń mężczyzna zaczął ograniczać się do minimum, a kiedy zaczynał czuć ból i zmęczenie natychmiast rezygnował z wysiłku. Pewnego dnia przewieziono go na inny oddział. Na salę przyszedł fizjoterapeuta, który nie odpuszczał. Kiedy pacjent mówił, że nie ma już siły, tamten nie dawał za wygraną. Pacjent początkowo skarżył się na takie postępowanie, był zaskoczony, że ktoś nie traktuje go pobłażliwie z powodu jego choroby. Dziś niepełnosprawny niegdyś mężczyzna jest wdzięczny losowi za to, że spotkał na swojej drodze rehabilitanta, traktującego swoją pracę jako pasję, podchodzącego do niej z wielkim zaangażowaniem. Pacjent dostawał od swojego rehabilitanta również wsparcie psychiczne. Zawsze mógł liczyć na rozmowę – szczerą, bez „klepania po ramieniu”, za to pełną prawdziwej motywacji do działania, pełną wzmocnień, pochwał za każdy najmniejszy krok do przodu. Jeszcze kilka miesięcy temu, największym wyczynem pacjenta, było poruszenie palcem u stopy. Miesiąc temu, mogliśmy mówić o sytuacji, w której pacjent dążył do sprawnego funkcjonowania na wózku inwalidzkim, ponieważ dzięki ćwiczeniom, był w stanie utrzymywać się w pozycji siedzącej. Tydzień temu, dalsza praca z fizjoterapeutą, pomogła mu postawić pierwsze samodzielne kroki.

Dlaczego opisuję całą tę historię? Bo może właśnie ktoś z Twoich bliskich ma podobny problem. Często z litości nad osobą chorą odpuszczamy, mówimy: „jest mu/jej ciężko, nie męczmy go tymi ćwiczeniami”. Niestety, bez motywacji do działania nawet, gdy po drodze powoduje to płacz i frustrację pacjenta, często nie osiągamy żadnych efektów. Bardzo ważne jest, aby zadbać o wsparcie psychologiczne. Jeśli fizjoterapeuta nie radzi sobie z motywowaniem chorego do pracy warto poszukać dla pacjenta również pomocy psychologa. Bardzo ważną rolę odgrywa również dieta. Podczas choroby, pacjenci często zmuszeni są do leżenia, a leki, które przyjmują powodują wzrost masy ciała. Bez odpowiedniej diety, która nie spowoduje tycia i dodatkowego obciążenia dla organizmu, oraz takiej, która jest niezbędna do odbudowy mięśni (często zanikających podczas leżenia), osiągnięcie efektów będzie odłożone w czasie i znacznie trudniejsze.

Podsumowując. Zachęcam wszystkie osoby, które wymagają jakiejkolwiek rehabilitacji, bez względu na wagę ich problemu, aby nigdy się nie poddawały. Zachęcam bliskich tych osób, aby nie dawali za wygraną nawet, gdy osoba chora jest w złym stanie emocjonalnym i sama odpuszcza, tłumacząc to brakiem sił. Pamiętajmy, że pacjenci często wpadają w depresję, co jest zrozumiałe, kiedy muszą nagle zmierzyć się z takim problemem. Nie są jednak wtedy sobą, a kontrolę nad nimi przejmuje choroba. Pamiętajmy o tym i przypominajmy naszym chorym, że są ważni i muszą o siebie walczyć, nawet gdy wydaje im się, że nie mają już kontroli nad własnym organizmem. Mam nadzieję, że w polskich szpitalach i oddziałach rehabilitacji, będzie postępować współpraca wśród specjalistów takich jak: fizjoterapeuci, lekarze, psycholodzy, psychiatrzy. Życzę tego każdej osobie, która właśnie znalazła się na życiowym zakręcie.

Autor: Barbara Gąska


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.