Wakacyjny przewodnik po zagranicznych płatnościach

Ale o co chodzi?

Znajdujemy się w środku sezonu ogórkowego. Niektórzy z nas odliczają dni, godziny i minuty do upragnionego wypoczynku w jeszcze bardziej słonecznym kraju niż Polska (są w ogóle takie miejsca?!).

Na liście rzeczy do zrobienia przed wyjazdem na pewno nie znajdziemy takiego punktu jak chociażby: sprawdzenie, w jakich walutach rozliczana jest nasza karta kredytowa. Oczywiście mam na myśli tu osoby, które na co dzień nie podróżują po świecie, czyli 99% potencjalnych czytelników tego tekstu. Dla pozostałego 1% będzie to zawsze jakiś materiał poglądowy.

Skąd się bierze taki (nie bójmy się użyć tego określenia) brak odpowiedzialności? Z ignorancji? Braku edukacji ekonomicznej? Czy może lenistwa? Odpowiedź jest prosta – z każdej z tych opcji po trochu. Proponuję więc mimo niesprzyjającej aury zewrzeć szarokomórkowe szyki i przebrnąć przez ten tekst, żeby potem nie zamartwiać się podczas lansu na światowych riwierach.

Gdzie się udać z plastikową kartą, a gdzie z gotówką?

To pytanie jakie powinno się pojawić przed spakowaniem walizek.

Można to sprawdzić w biurze podróży lub na internetowych serwisach podróżniczych, ale najpewniejszym sposobem będzie telefon do swojego banku i ustalenie czy posiada w danym kraju swoje bankomaty. W praktyce, w płatnościach kartami nie powinno być problemu w USA i Europie, jak również w rozwiniętych krajach Azji, a nawet w Afryce (poza jej północną częścią).

Gdzie po obcą walutę?

Do tradycyjnych kantorów walut. Może to niektórych zdziwić, ale w niektórych DUŻYCH kantorach bardziej się opłaca kupować obcą walutę niż przez kantory internetowe. Oczywiście nie zaglądamy do kantorów na lotniskach i dworcach.

W dodatkowych opcjach mamy wspomniane kantory internetowe, jak również z rzadka spotykane w Polsce bankomaty wypłacające w euro oraz kantory w bankach. W każdym wypadku trzeba jednak porównać bieżące kursy, licząc na trafienie na okazję.

W wypadku podróży do egzotycznych krajów najbardziej opłaca się zakup dolarów lub euro w Polsce i wymiana ich na lokalną walutę w docelowym kraju.

I co z tym plastikiem?

W  bardziej egzotycznych miejscach najlepszym wyjściem będzie zabranie ze sobą jednej karty debetowej, a drugiej kredytowej. Dobrze jak będą różnych firm, np. MasterCard i Visa. Nawet w krajach rozwiniętych może nas spotkać sytuacja, jak chociażby w Niemczech, gdzie najlepiej jest posługiwać się gotówką, ponieważ jeden jak  i drugi system bankowy jest mało popularny. Z pomocą przychodzi nam polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Na stronie poradnik.poland.gov.pl precyzuje informacje w jakim kraju jakie karty są najczęściej stosowane (klikać- nie pytać!).

Istnieje ryzyko, że za granicą może nas spotkać przy stosowaniu karty płatniczej możliwość nawet podwójnego przewalutowania, co znacznie zwiększy koszt jej stosowania. Transakcje kartowe instytucje rozliczające sprowadzają najpierw do waluty przyporządkowanej walucie płatniczej. Następnie uzyskaną kwotę przyporządkowują do waluty w jakiej jest prowadzone konto bankowe.

Jeszcze raz…:

  • PRZEWALUTOWANIE POJEDYNCZE - Każda karta płatnicza ma swoją walutę rozliczeniową. Jeżeli jest nią euro (w Polsce najczęstsza sytuacja) to płatności wykonane w krajach strefy euro zostaną przeliczone na złote po kursie banku. 
  • PRZEWALUTOWANIE PODWÓJNE - Jeżeli tą samą kartą dokonujemy transakcji, której walutą jest jakakolwiek inna waluta niż euro, czyli np. dolar, to kwota transakcji zostanie najpierw przeliczona po kursie organizacji płatniczej wydającej kartę na walutę rozliczeniową karty, czyli euro, a później po kursie banku na złote. Takie podwójne przewalutowanie wiąże się z większymi kosztami.

Jest sposób, aby uniknąć przewalutowań!

W bankach istnieje możliwość założenia konta walutowego. Może to skutkować tym, że gdy klient posiada konto w euro i podpiętą do niego kartę rozliczeniową w euro, to płacąc w krajach strefy euro, w ogóle nie będzie narażony na przewalutowania. Posiadanie takiego konta jest korzystne, o ile bank nie nalicza zbyt wysokich opłat za jego prowadzenie. Dla ułatwienia, niektóre banki wprowadziły możliwość podpięcia zwykłej karty (z konta złotowego), do kont walutowych. W ten sposób mamy możliwość posiadania wielu kont walutowych i jedną kartę. Dzięki temu zamiast kilku przewalutowań cała transakcja jest przeliczona w jednej walucie. Niestety czasem dzieje się również tak, że klient banku mimo posiadania karty z kontem walutowym w euro musi płacić w krajach euro przewalutowania, gdyż zagraniczny bank „widząc” w systemie polską kartę automatycznie wysyła zalecenie jej przewalutowania, mimo ustawień bazowych konta.

Analogicznie, jeśli pobiera się gotówkę w bankomacie za granicą, to przewalutowania odbywają się na takiej samej zasadzie jakby została dokonana transakcja bezgotówkowa. Bankomat za granicą po stwierdzeniu użycia polskiej karty może zapytać o przewalutowanie. Może to być pomocne, o ile sam kurs jest korzystny. Kolejną pułapką może być tzw. surcharge, czyli dodatkowa prowizja. W Polsce jest ona zakazana, ale w innych krajach zależy to od miejscowych przepisów. 

SĄ TRZY RZECZY KTÓRYCH NIE NALEŻY ROBIĆ Z KARTĄ W PODRÓŻY   (I NIE TYLKO WTEDY):

  1. Nosić przy sobie kod PIN.
  2. Nie znać numeru do zastrzegania karty.
  3. Dać sprzedawcy kartę i pozwolić mu udać się na zaplecze.

SWIFT i SEPA

Dokonując przelewu za granicę, może dojść nawet do pobrania kilkudziesięciozłotowej opłaty. Dzieje się tak w wypadku skorzystania z przestarzałego systemu SWIFT. Jego konstrukcja powoduje, że waluta musi przejść przez cztery różne instytucje finansowe. Rozwiązaniem w niektórych sytuacjach jest drugi system – SEPA, którym można przesyłać walutę między europejskimi bankami, ale TYLKO w euro. Należy więc przy przelewach w tej walucie zaznaczyć opcję SEPA, żeby z niej skorzystać. Dzięki czemu możemy zapłacić nawet dziesięciokrotnie niższą prowizję. W większości banków przelew w systemie SEPA kosztuje kilka złotych.

Jak najtaniej można przelać pieniądze za granicę?

A co, gdy zostaliśmy okradzeni lub po prostu skończyły nam się niespodziewanie fundusze? Można np. skontaktować się i poprosić o pomoc rodzinę albo przyjaciół z Polski. Ale jak najtaniej mogą przesłać pomoc finansową? Wystarczy kupić kartę przedpłaconą. Nie jest ona związana z prywatnym kontem bankowym. Taką kartę należy dopiero „naładować” pieniędzmi i wysłać do danego kraju. Jednak wypłata z niej może kosztować już 5-10 zł (to nie dużo w porównaniu z innymi formami).

Na poczcie lub w banku można również nadać przekaz pieniężny, o ile wymienione podmioty mają podpisane umowy z firmami specjalizującymi się w takich przekazach. Za odbiór przesyłki płaci jedynie odbiorca. Zwykle ceny zaczynają się od 30 zł (7,5 euro) – co znaczy że i tak są niższe niż w banku. Pieniądze można odebrać w placówce lub wstukując w bankomacie otrzymany SMS-em kod.

Ostatnią możliwością jest przelew przez serwisy internetowe. Wiąże się to jednak z rejestracją w internetowym serwisie wymiany walut, żeby w ogóle uzyskać dostęp do pieniędzy.

Którą z metod wybrać?

Odpowiedź na to pytanie jest prosta – wszystkie! Dywersyfikując nasze sposoby płatności i korzystając umiejętnie z każdego z nich w odpowiednim momencie, zmniejszymy dodatkowe koszty do minimum. Wyjeżdżając do obcego kraju nie możemy bać się korzystać z kart debetowych i kredytowych, ale nie możemy też powiedzieć stanowczego „nie” dla tradycyjnej gotówki, to się po prostu nie opłaca.

Nie zawsze trzeba pamiętać o napiwkach...

Zasady są dość niejednolite. Od Chin, gdzie niechętnie są przyjmowane po USA, gdzie czasem napiwek dopisywany jest do rachunku przez pracownika na wypadek, gdyby ktoś zapomniał go dać... Kwota napiwku też jest ciekawa, bo zwyczajowo powinno to być 18% zamówienia (a nie 20%). Z kolei jeśli w Nowym Jorku wybierzesz w taksówce płatność kartą, to przy opcji napiwek najniższa kwota napiwku, którą możesz wybrać w menu to 20%. Kostaryka rozwiązała problem, nakazując uwzględnienie napiwku w cenie brutto. W krajach trzeciego świata przyjęło się dawać napiwek za drobne przysługi w wysokości 1-2 dolarów. O napiwki w konkretnym kraju najlepiej zapytać na miejscu zaufanej osoby. Ten banalny gest ma ważne konsekwencje ekonomiczno-kulturowe. Jest wiele osób, które są przeciwne napiwkom.

Krótkie podsumowanie – o czym należy pamiętać przed zagranicznymi wojażami (dla tych, którym nie chciało się czytać wcześniejszych akapitów).

  • zaplanować wcześniej wymianę waluty – sprawdź ofertę swojego banku oraz kantorów, zobacz czy Twój bank oferuje rachunki walutowe i karty do tych rachunków,
  • posiadać zarówno kartę debetową, jak i kredytową - do wypłacania środków opłaca się korzystać z karty debetowej, natomiast z kredytowej do pozostałych płatności (w niektórych miejscach nie można np. zarezerwować hotelu bez karty kredytowej),
  • sprawdzić, w jakich walutach rozliczane są twoje karty,
  • karty płatnicze trzymać osobno – w razie kradzieży jednej z nich, nie utracisz dostępu do swoich pieniędzy,
  • ustalić dzienny limit transakcji na karcie – tym samym ograniczysz straty, jeśli złodziej uzyska do niej dostęp (np. wskutek tzw. skimmingu – nielegalnego skopiowania zawartości paska magnetycznego karty płatniczej bez wiedzy jej posiadacza),
  • monitorować historię rachunku – w razie podejrzanych transakcji powiadom niezwłocznie swój bank,
  • mieć przy sobie zawsze trochę gotówki – karty nie wszędzie są akceptowalne,
  • nie nosić przy sobie całej gotówki – w razie kradzieży, musimy się liczyć z tym, że nie odzyskamy tych środków,
  • ubezpieczyć kartę – ubezpieczyciel, na określonych w umowie warunkach, przejmie odpowiedzialność za wykonane bezprawnie transakcje. 

Coś dodatkowego do poczytania (czyli bibliografia):

  1. Samcik, M. (2014): „100 potwornych opowieści o pieniądzach”, Warszawa: Wyd. Agora
  2.  http://www.moneysavingexpert.com/travel/cheap-travel-money
  3. http://www.finanse.egospodarka.pl/97584,Platnosci-karta-za-granica-przegrywaja-z-gotowka,1,63,1.html
  4. http://www.money.pl/eurobank/zdaniem-eksperta/konta-i-bankowosc-elektroniczna/artykul/karta;czy;gotowka;jak;najtaniej;placic;za;granica,245,0,1346805.html
  5. http://www.money.pl/eurobank/zdaniem-eksperta/bankowosc-i-gospodarka/artykul/platnosc;za;granica;karta;czy;gotowka,152,0,1581976.html
  6. http://samcik.blox.pl/2013/08/O-tym-marza-w-bankach-wyplac-100-euro-w-Hiszpanii.html
  7.  http://www.totalmoney.pl/artykuly/1099,karty-kredytowe,gotowka--karta-do-rachunku--czy-karta-kredytowa--czym-placic-za-granica,1,1
  8. http://kalendarzprzygod.pl/placenie-za-granica
  9.  http://pl.wikipedia.org/wiki/Skimming
  10. http://www.barclays.co.uk/Travel/Usingyourdebitcardabroad/P1242558115100

 Magister prawa, absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego   kontakt: mikael-m@o2. (...)


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.