Święta bez dodatkowych kilogramów? To się może udać!

Zrezygnować z tradycyjnych przysmaków, czy na kilka dni zapomnieć o diecie? Jak przetrwać Święta i nie przytyć podpowiada Barbara Malina- Kozak, dietetyk z Naturhouse w Katowicach przy ul. Kościuszki 26.

Przestrzeganie diety bywa trudne na co dzień, a co dopiero podczas Świąt, kiedy na stole pojawiają się nasze ulubione potrawy. Do tego w dużych ilościach i najczęściej przyrządzone według staropolskich przepisów. Kilkudniowe ucztowanie może negatywnie odbić się na naszym zdrowiu oraz sylwetce. Zwłaszcza osoby będące na diecie narażone są na wiele kalorycznych pokus. Czy zatem jednym sposobem na uniknięcie dodatkowych centymetrów w pasie jest rezygnacja z tradycyjnych przysmaków? – Dieta nie powinna zabraniać kosztowania wigilijnych specjałów. Jeśli podczas przygotowywania świątecznych potraw będziemy pamiętali o zasadach racjonalnego odżywania, nie musimy obawiać się niechcianych kilogramów. Świąteczne menu należy odpowiednio wcześniej zaplanować, a o pomoc warto poprosić dietetyka – mówi Barbara Malina- Kozak, dietetyk z Naturhouse. 

Kaloryczne pułapki na świątecznym stole

Zamiast rezygnować z ulubionych dań, takich jak bigos, pierogi czy barszcz, wystarczy przygotować je w mniej kaloryczny sposób. Unikajmy przede wszystkim smażenia potraw (mięs, pierogów, ryby), zwłaszcza na głębokim tłuszczu, wybierając zdrowsze metody obróbki – pieczenie lub gotowanie. Odstawmy także niezdrowe dodatki w postaci boczku lub skwarków. Przyrządzając tradycyjny bigos możemy zamienić proporcje i dodać więcej  chudego, białego mięsa. – Osoby będące na diecie powinny unikać dodatkowych węglowodanów – ziemniaków czy klusek, które lepiej zamienić na większą porcję warzyw. Pomimo, że zupy świąteczne gotowane są na lekkich wywarach warzywnych, musimy zwracać uwagę na to czym je zabielamy. Najlepszym zamiennikiem śmietany jest jogurt grecki 0% . Pułapką kaloryczną w Święta bywają również: alkohol  i słodkie napoje. Kompot z suszu pomimo, że gotowany na owocach, zawiera bardzo dużo cukru, więc nie powinniśmy pić go w nadmiarze. 1 szklanka wypita do kolacji wigilijnej powinna wystarczyć, a dobrym zamiennikiem słodkich napojów jest niegazowana woda mineralna z cytryną lub herbatki ziołowe  – dodaje Barbara Malina- Kozak, dietetyk z Naturhouse. Pamiętajmy też, że nie wszystkie świąteczne potrawy są aż tak kaloryczne. Bez większych obaw możemy sięgać np. po pierogi z kapustą i grzybami, czysty barszcz czerwony przygotowany na wywarze z samych warzyw oraz odpowiednio przyrządzone ryby (gotowane, pieczone lub z grilla). Do tych najzdrowszych zalicza się m.in. karpia, dorsza, łososia, śledzia czy tuńczyka.

Nie rezygnuj z prawidłowych nawyków żywieniowych

Podczas świątecznych dni warto szczególnie pamiętać o właściwych nawykach żywieniowych. Chcąc spróbować wielu potraw, nakładajmy na talerz mniejsze porcje, a pomiędzy kolejnymi posiłkami róbmy sobie przerwy. – Głodzenie się przez cały dzień po to, żeby potem zjeść więcej jest zdecydowanie złym pomysłem. Lepiej jest jeść lekkie przekąski co 3-4 godziny a, ostatni obfitszy posiłek powinniśmy zjeść 3-4 godziny przed snem, żeby nadmiar spożytych kalorii nie zamienił się w tkankę tłuszczową. Duże znaczenie ma również odpowiednie łączenie dań – mając ochotę na coś słodkiego, nie decydujemy się na deser zaraz po sycącym obiedzie – przekonuje dietetyk z Naturhouse.

Jeśli mamy obawy, czy świąteczne menu nie pokrzyżuje naszych planów związanych ze szczupłą sylwetką lub nie zaprzepaści osiągniętych już rezultatów, zawsze warto poprosić o pomoc dietetyka. Specjalista doradzi nam, jak zaplanować jadłospis, poleci przepisy na dietetyczne potrawy i udzieli praktycznych wskazówek.

 

 

 Kontakt: malinka@tlen. (...)


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.